Polskie MSZ uważa, że sprzedaż Konsulatu w Kolonii jest korzystna

Szef MSZ Ra­do­sław Si­kor­ski uważa, że sprze­daż obec­nej sie­dzi­by kon­su­la­tu RP w Ko­lo­nii jest ko­rzyst­na za­rów­no dla nie­miec­kiej Po­lo­nii, jak i dla Skar­bu Pań­stwa. We­dług niego de­cy­zja ta po­zwo­li za­osz­czę­dzić środ­ki, które bę­dzie można prze­zna­czyć na bu­do­wę am­ba­sa­dy w Ber­li­nie.

O sprze­da­ży sie­dzi­by kon­su­la­tu w Ko­lo­nii MSZ zde­cy­do­wa­ło w stycz­niu 2012 r. We­dług pla­nów mi­ni­ster­stwa latem 2013 r. kon­su­lat zo­sta­nie prze­nie­sio­ny do biu­row­ca Media Park 5.

Re­sort tłu­ma­czy de­cy­zję o sprze­da­ży kil­ku­na­stu nie­ru­cho­mo­ści na świe­cie, w tym re­pre­zen­ta­cyj­ne­go bu­dyn­ku przy Lin­de­nal­lee 7 w Ko­lo­nii, oszczęd­no­ścia­mi oraz dą­że­niem do uno­wo­cze­śnie­nia sie­dzib pla­có­wek za gra­ni­cą.

Za­po­wiedź sprze­da­ży po­ło­żo­ne­go przy Lin­de­nal­lee 7 w dziel­ni­cy Ma­rien­burg obiek­tu i prze­nie­sie­nia kon­su­la­tu do biu­row­ca Media Park w innej dziel­ni­cy mia­sta wy­wo­ła­ła pro­te­sty oby­wa­te­li Nie­miec oraz or­ga­ni­za­cji po­lo­nij­nych.

Z de­cy­zją sprze­da­ży nie chcia­ła zgo­dzić się także pol­ska kon­sul w Ko­lo­nii Jo­lan­ta Róża Ko­złow­ska. W od­po­wie­dzi MSZ pod ko­niec grud­nia 2012 r. zde­cy­do­wa­ło o dys­cy­pli­nar­nym od­wo­ła­niu kon­sul.

"Trud­no na­zwać spo­rem coś po­mię­dzy cen­tra­lą MSZ a pod­wład­nym kon­su­lem. My od­po­wia­da­my za mie­nie Skar­bu Pań­stwa za gra­ni­cą" - po­wie­dział w środę w ra­dio­wej Trój­ce szef MSZ Ra­do­sław Si­kor­ski py­ta­ny, o spra­wę kon­su­la­tu.

Przy­po­mniał, że cho­dzi o kom­pleks bu­dyn­ków, które były w prze­szło­ści sie­dzi­bą am­ba­sa­dy PRL. Jak po­wie­dział, po zjed­no­cze­niu Nie­miec więk­szość kra­jów prze­nio­sła swe am­ba­sa­dy do Ber­li­na i sprze­da­ła stare bu­dyn­ki. "Na­le­ży więc ra­czej za­da­wać py­ta­nie, dla­cze­go my to ro­bi­my do­pie­ro teraz" - za­zna­czył mi­ni­ster.

Za­uwa­żył, że kom­pleks bu­dyn­ków kon­su­la­tu liczy pra­wie 6 tys. me­trów kwa­dra­to­wych; pra­cu­je tam bli­sko 20 osób. "Czyli mó­wi­my o po­wierzch­niach rzędu 300 me­trów kwa­dra­to­wych na pra­cow­ni­ka. Mogę sobie wy­obra­zić, dla­cze­go komuś się wy­da­wa­ło, że to bar­dzo do­stoj­nie na takim me­tra­żu urzę­do­wać" - po­wie­dział Si­kor­ski.

 

Za­zna­czył jed­no­cze­śnie, że dla in­te­re­san­tów kon­su­la­tu był prze­zna­czo­ny je­dy­nie barak przy głów­nym bu­dyn­ku. Wy­ni­ka­ło to - mówił mi­ni­ster - z faktu, że kom­pleks bu­dyn­ków przy Lin­de­nal­lee 7 jest nie­do­sto­so­wa­ny do peł­nie­nia funk­cji kon­su­lar­nych.

"Dla­te­go dla dobra Po­la­ków w Niem­czech prze­no­si­my kon­su­lat do bu­dyn­ku, gdzie in­te­re­san­ci będą spraw­nie, w no­wo­cze­snych i świad­czą­cych o no­wo­cze­snej Pol­sce prze­strze­niach, ob­słu­gi­wa­ni" - po­wie­dział szef MSZ.

Jak pod­kre­ślił, "bę­dzie to z ko­rzy­ścią dla Po­la­ków w Niem­czech i z ko­rzy­ścią dla Skar­bu Pań­stwa". "Go­spo­dar­ność po­le­ga na tym, że zbęd­ne me­tra­że sprze­da­je­my po to, aby zbu­do­wać am­ba­sa­dę w Ber­li­nie, z któ­rej Po­la­cy będą mogli być dumni" - dodał.

Py­ta­ny, czy sprze­daż kon­su­la­tu w Ko­lo­nii jest ra­cjo­nal­na eko­no­micz­nie od­parł: "Eko­no­micz­nie trze­ba kal­ku­lo­wać nie w ka­te­go­riach jed­ne­go roku bu­dże­to­we­go, ale de­ka­dy i wtedy jest to oczy­wi­ście opła­cal­ne, bo te stare bu­dyn­ki trze­ba by było re­mon­to­wać gi­gan­tycz­nym kosz­tem".

W naj­bliż­szym cza­sie geo­gra­fią pol­skich kon­su­la­tów na świe­cie, w tym spra­wą sprze­da­ży kon­su­la­tu w Ko­lo­nii, ma zająć się sej­mo­wa Ko­mi­sja Łącz­no­ści z Po­la­ka­mi za Gra­ni­cą - po­in­for­mo­wał PAP jej szef Adam Li­piń­ski (PiS). Po­sie­dze­nie od­bę­dzie się praw­do­po­dob­nie w czwar­tek. Mają w nim wziąć udział także przed­sta­wi­cie­le nie­miec­kiej Po­lo­nii.

MSZ wy­da­ło pod ko­niec grud­nia ko­mu­ni­kat w spra­wie sprze­da­ży kon­su­la­tu w Ko­lo­nii. Re­sort tłu­ma­czy w nim, że de­cy­zja ta wy­ni­ka z ko­niecz­no­ści ra­cjo­nal­ne­go za­rzą­dza­nia ma­jąt­kiem MSZ. Mi­ni­ster­stwo chce uzy­ska­ne ze sprze­da­ży środ­ki wy­ko­rzy­stać na bu­do­wę nowej am­ba­sa­dy w Ber­li­nie.

We­dług re­sor­tu same oszczęd­no­ści wy­ni­ka­ją­ce z re­duk­cji 14 eta­tów ko­niecz­nych do ob­słu­gi obec­nej pla­ców­ki przy­nio­są ponad 6,3 mln euro w ciągu 10 lat.

Jak po­da­je mi­ni­ster­stwo, mie­sięcz­ny koszt utrzy­ma­nia gma­chu przy Lin­de­nal­lee wy­no­si ok. 20 tys. euro (w 2012 r. ponad 240 tys. euro). Są to opła­ty za ener­gię, ma­te­ria­ły, na­pra­wy i kon­ser­wa­cje oraz ubez­pie­cze­nie bu­dyn­ków. Pod­czas najmu po­miesz­czeń w Media Park 5 - tłu­ma­czy MSZ - opła­ty te nie będą po­no­szo­ne. Po­nad­to - we­dług re­sor­tu - nie bę­dzie ko­niecz­ne wy­da­nie co naj­mniej 1,5 mln euro na ko­niecz­ne w naj­bliż­szych la­tach re­mon­ty sta­re­go bu­dyn­ku.

Zda­niem re­sor­tu "lep­sza lo­ka­li­za­cja sie­dzi­by kon­su­la­tu, po­wierzch­nia ade­kwat­na do ilo­ści za­trud­nio­nych osób, do­stęp do urzę­du dla osób nie­peł­no­spraw­nych i duża hala ob­słu­gi in­te­re­san­tów (czego nie było w obec­nym bu­dyn­ku) wpły­ną na po­pra­wę funk­cjo­no­wa­nia i wi­ze­run­ku kon­su­la­tu w Ko­lo­nii".

MSZ za­pew­nia też, że roz­wa­ży ewen­tu­al­ne ofer­ty za­ku­pu sta­re­go bu­dyn­ku zło­żo­ne przez or­ga­ni­za­cje po­lo­nij­ne. Pro­po­zy­cję od­ku­pie­nia obiek­tu zło­ży­ło MSZ Pol­skie To­wa­rzy­stwo Me­dycz­ne w Niem­czech, dzia­ła­jąc wspól­nie ze Sto­wa­rzy­sze­niem Pol­sko­ję­zycz­nych Praw­ni­ków w Niem­czech. Jak in­for­mu­je pre­zes PTM Bog­dan Miłek, do tej pory nie na­de­szła od­po­wiedź na tę ofer­tę.

Miłek jest jed­nym z ini­cja­to­rów pro­te­stów wobec pla­nów sprze­da­ży bu­dyn­ku przy Lin­de­nal­lee 7. Jego zda­niem koszt wy­na­ję­cia no­wych po­miesz­czeń prze­wyż­szy koszt eks­plo­ata­cji do­tych­cza­so­wej sie­dzi­by. "W Willi Neu­er­burg od­by­wa­ły się kon­cer­ty, od­czy­ty i spo­tka­niu, w nowym miej­scu będą tylko biura, w przy­pad­ku więk­szych im­prez po­miesz­cze­nia trze­ba bę­dzie do­dat­ko­wo wy­naj­mo­wać" - po­wie­dział PAP Miłek. Zwró­cił też uwagę na zna­cze­nie sym­bo­licz­ne obiek­tu, bę­dą­ce­go "sym­bo­lem pol­sko­ści" w tej czę­ści Nie­miec.

B. kon­sul Róża Ko­złow­ska pod­kre­śli­ła w roz­mo­wie z PAP, że sprze­ci­wia­jąc się sprze­da­ży willi, kie­ro­wa­ła się tro­ską o wi­ze­ru­nek Pol­ski w Niem­czech, in­te­re­sa­mi Po­lo­nii oraz wzglę­da­mi eko­no­micz­ny­mi. W jej opi­nii lo­ka­li­za­cja no­we­go kon­su­la­tu jest bar­dzo nie­ko­rzyst­na, eko­no­micz­nie nie­opła­cal­na i nie speł­nia wy­mo­gów ko­niecz­nych dla funk­cjo­no­wa­nia urzę­du kon­su­lar­ne­go.

Jak do­da­ła, wy­na­jem no­wych po­miesz­czeń, przy wzra­sta­ją­cych ce­nach wy­naj­mu i użyt­ko­wa­nia bę­dzie skut­ko­wać dużo więk­szy­mi kosz­ta­mi niż mo­der­ni­za­cja obec­nie zaj­mo­wa­nej willi. "Obec­ne wa­run­ki przyj­mo­wa­nia in­te­re­san­tów w spra­wach pasz­por­to­wo-kon­su­lar­nych nie są opty­mal­ne, ale bar­dziej ce­lo­wa eko­no­micz­nie by­ła­by mo­der­ni­za­cja obiek­tu niż wy­na­jem no­wych po­miesz­czeń" - za­zna­czy­ła Ko­złow­ska. Po­wo­łu­jąc się na opi­nie eks­per­tów na rynku nie­ru­cho­mo­ści do­da­ła, że sprze­daż willi w obec­nej sy­tu­acji nie przy­nie­sie ocze­ki­wa­nych oszczęd­no­ści.

Ko­złow­ska pod­kre­śli­ła, że kon­su­lat w Ko­lo­nii jest bar­dzo ważną pla­ców­ką dla Po­lo­nii i Po­la­ków prze­by­wa­ją­cych w tym re­gio­nie. Prze­ko­ny­wa­ła, że Kon­su­lat Ge­ne­ral­ny w Ko­lo­nii wy­ko­nu­je naj­więk­szą ilość usług kon­su­lar­nych w Niem­czech. "Re­duk­cja eta­tów była i jest dzia­ła­niem nie­uza­sad­nio­nym i szko­dli­wym, po­nad­to przy­no­szą­cym stra­ty Skar­bo­wi Pań­stwa. Niem­cy to pań­stwo fe­de­ra­cyj­ne i nie tylko Ber­lin de­cy­du­je o sto­sun­kach pol­sko-nie­miec­kich. NRW jest naj­po­waż­niej­szym part­ne­rem go­spo­dar­czym i po­li­tycz­nym Pol­ski. Warto o tym pa­mię­tać" - pod­kre­śli­ła.

Willa Neu­er­burg, zbu­do­wa­na w 1925 roku w stylu an­giel­skie­go domu wiej­skie­go re­zy­den­cja, znaj­du­je się w jed­nej z naj­droż­szych dziel­nic Ko­lo­nii, Ma­rien­bur­gu. Do 1979 roku była sie­dzi­bą roz­gło­śni ra­dio­wej Deutsch­land­funk. Na po­cząt­ku lat 80. wła­dze pol­skie wy­na­ję­ły bu­dy­nek na sie­dzi­bę am­ba­sa­dy w RFN.

W 1993 roku Pol­ska za­ku­pi­ła za­byt­ko­wy bu­dy­nek. W 1999 r., w związ­ku z prze­pro­wadz­ką am­ba­sa­dy do sto­li­cy zjed­no­czo­nych Nie­miec, Ber­li­na, w Ko­lo­nii po­wstał kon­su­lat ge­ne­ral­ny, ob­słu­gu­ją­cy czte­ry za­chod­nio­nie­miec­kie landy: Pół­noc­ną Nad­re­nię-West­fa­lię, Hesję, Nad­re­nię-Pa­la­ty­nat i Saarę.

Pra­cow­ni­cy ko­loń­skie­go kon­su­la­tu za­ła­twia­li ostat­nio rocz­nie około 11 tys. spraw oby­wa­tel­skich, wy­sta­wia­jąc 9 tys. pol­skich pasz­por­tów - naj­wię­cej ze wszyst­kich kon­su­la­tów na te­re­nie Nie­miec. Na ob­sza­rze dzia­ła­nia kon­su­la­tu miesz­ka ok. 800 tys. ludzi o pol­skich ko­rze­niach, swoje sie­dzi­by ma nadal kilka mi­ni­sterstw fe­de­ral­nych oraz wiele cen­tral­nych in­sty­tu­cji.

Nie­miec­ki dzien­nik "Ko­el­ner Stadt An­ze­iger" przy­to­czył na po­cząt­ku stycz­nia opi­nię pre­ze­sa Sto­wa­rzy­sze­nia Wła­ści­cie­li Nie­ru­cho­mo­ści i Bu­dyn­ków w Ko­lo­nii, Han­n­sa Scha­efe­ra, że pla­no­wa­na prze­pro­wadz­ka przy­po­mi­na "prze­no­si­ny z pa­ła­cu do sza­ła­su". Ewen­tu­al­na nowa lo­ka­li­za­cja uwa­ża­na jest za znacz­nie mniej pre­sti­żo­wą.

Nie­miec­kie media ob­szer­nie in­for­mo­wa­ły w mi­nio­nych ty­go­dniach o spo­rze wokół sprze­da­ży kon­su­la­tu, w tym o sta­no­wi­sku kon­sul ge­ne­ral­nej Róży Ko­złow­skiej. Jak twier­dzi "Ko­el­ner Stadt An­ze­iger", pani kon­sul "za­pła­ci­ła sta­no­wi­skiem" za swoją bez­kom­pro­mi­so­wą po­sta­wę.

(JM)

Czytaj więcej: http://m.onet.pl/wiadomosci/swiat,clvm2