MAŁE VADEMECUM UKRAINY

 

O Ukrainie słyszymy niewiele. Dopiero teraz, dzięki Mistrzostwom Europy w Piłce Nożnej,  nieco głośniej o tym kraju. Z czym kojarzyła nam się dotychczas Ukraina?

Z „Milchschnitą” i braćmi Klitschko, z warkoczami Julii Timoszenko i ukraińsko-rosyjskim konfliktem o gaz. Ale Ukraina to więcej, to dużo więcej! Dajmy się ponieść poezji:

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,

Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,

Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,

Omijam koralowe ostrowy burzanu.

Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu,

Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi,

Tam z dala błyszczy obłok - tam jutrzenka wschodzi,

To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.

Adam Mickiewicz, STEPY AKERMAŃSKIE (z cyklu „Sonety Krymskie”) – urywek (Opisany krajobraz to okolice ujścia Dniestru do Morza Czarnego, niedaleko Odessy)

Spróbuję teraz jak najkrócej (czyli 1000 lat w jednym krótkim artykule) przedstawić ten kraj - jego historię, geografię czy kulturę. Oczywiście może to być tylko pewien wybór czy kwintesencja wiadomości. Dla zainteresowanych dalszą lekturą polecam opracowania historyczne o Ukrainie Andreasa Kappelera (Szwajcar z Zurychu wykładający w przeszłości na uniwersytetach w Kolonii i Wiedniu) czy Oresta Subtelnego (ur. w Krakowie, absolwent Uniwersytetu Harvarda, wykładający potem w Toronto).

Ruś Kijowska (IX – XIII wiek)
To podobno „złoty wiek” Ukrainy. Ale tak naprawdę to wówczas nikt jeszcze nie używał tego słowa, ani nie istniał taki kraj. Mówiło się tylko o Rusi czy o Księstwie Kijowskim. Słowo „Ukraina” w języku staroruskim i polskim oznaczało peryferyjne tereny leżące na pograniczu. Dopiero pod koniec XVI wieku, w czasach Rzeczpospolitej, zaczęto używać tą nazwę oficjalnie.
Od IX do początków XIII wieku historia dzisiejszej Ukrainy była więc związana z historią Rusi Kijowskiej i jej znaczenie polityczne i gospodarcze  miało podstawy w kontaktach z Bizancjum i Konstantynopolem - na południu oraz Nowogrodem Wielkim i Skandynawią - na północy (droga handlowa „szlak od Waregów do Greków”). Kijów w XI wieku liczył podobno 40 tys. mieszkańców i szczególnie w czasie rządów księcia Jarosława Mądrego (1036-1054) nastąpił rozkwit państwa. W XIII wieku na terenach dzisiejszej zachodniej Ukrainy powstało jeszcze jedno ruskie państwo - księstwo Halicko-Wołyńskie. W 1253 roku papieski wysłannik ukoronował nawet księcia Daniela na króla (rex Russiae, 1253-1264). Ale to była krótkotrwała budowla. Polska od zachodu, Litwa od północy, Węgrzy z południa i Tatarzy ze wschodu - zaczęli powoli przejmować władzę na tych terenach.

 

Kozacy

Kozak to słowo pochodzenia tatarsko-tureckiego i oznacza w zasadzie „awanturnik” czy „zbójnik”, później pozytywniej interpretowane jako „wolny rycerz”. W Polsce używa się to słowo od końca XIV wieku w znaczeniu „Kozacy-zbójnicy” – wówczas jeszcze z wyznaniem mahomedańskim i nazwiskami tatarskimi.  Dopiero od końca XV wieku (1492) wspomina się po raz pierwszy o Kozakach-chrześcijanach. Aż do końca XVI wieku „kozactwo” oznaczało „rozbójnictwo”, czyli zajęcie a nie grupę społeczną. Później odnosiło się do Tatarów stojących w służbie Rzeczpospolitej i broniących graniczne stepy na południowym-wschodzie przed najazdami wroga. Z czasem do tych oddziałów tatarskich zaczęli dołączać zbiegli przed wyzyskiem pańszczyźnianym chłopi z Rusi, Litwy, Mołdawii czy Korony, różni przestępcy albo fałszywie osądzeni, słudzy gnębieni przez panów i inni awanturnicy „nie mający nic do stracenia”. Już w XVI wieku większość Kozaków była pochodzenia wschodniosłowiańskiego. Po Unii Lubelskiej (1569) i włączeniu do Polski południowych ziem litewskiech (województwa podlaskie, wołyńskie, kijowskie i bracłwskie) Polska odziedziczyła też m.in. „dzikie pola” (obecne „Zaporoże”) nad dolnym Dnieprem, wraz z ich „awanturnikami” czyli Kozakami. To właśnie słynna powieść Henryka Sienkiewicza „Ogniem i mieczem” rozgrywa się na tych terenach.
Wbrew ogólnej opinii, że Kozacy żyli na stepach ukraińskich, w rzeczywistości żyli w nadbrzeżnych lasach Dolnego Dniepru i Donu, albo na wyspach na Dnieprze. Ich „środkiem komunikacyjnym” nie były też konie jak u Tatarów, lecz łodzie zwane „czajka”. Nazwę tą tłumaczy się albo od „czajenia się w sitowiach” albo od tureckiego „czaik” czyli okrągła łódka. W rzeczywistości nie były to małe łódeczki, lecz prawie statki o długości do 20m i szerokości do 4m z załogą do 30 osób! Kozacy zapuszczali się na nich m.in. do Warny nad Morzem Czarnym albo na wybrzeża Krymu czy nawet do Konstantynopola i te wyprawy grabierzce zwały się „chadzki”.
Życie kozackie koncentrowało się więc początkowo na rzekach i brzegach rzek. Stąd też nazwy poszczególnych grup: Kozacy Naddnieprzańscy, Kozacy Naddniestrzańscy, Kozacy Dońscy, itd. Z racji położenia ich obozu za progami (porohy) Dniepru część Kozaków nazywano też Kozacy Zaporoscy. Ich obóz zwał się „Sicz” (od słowa „zasieka”) - stąd nazwa „Sicz Zaporoska”.
Z biegiem czasu poszczególne małe grupy kozackie łączyły się w coraz większe oddziały i ich organizacja zaczęła przypominać normalną armię. Przywódcą Kozaków był Hetman albo Ataman, których wybierali oficerowie i inni przywódcy wojskowi (Starszyzna). Pułk kozacki na początku XVII wieku liczył 2000 ludzi i dzielił się na 4 roty, po 500 Kozaków w każdej. Na czele pułku stał pułkownik, a nad rotami porucznicy. Hetman posiadał władzę prawie despotyczną. Polityczna organizacja Kozacczyny była więc mieszanką demokratycznych tradycji „wolnych rycerzy” i militarnych struktur z władzą odgórną. Od 1572 roku część Kozaków służyła jako tzw. „Kozacy rejestrowi” w wojsku Rzeczpospolitej, za co dostawali żołd, ale poza tym pozostawali niezależni i rządzili się sami.

Narodowość i tożsamość mieszkańców Ukrainy
O jakiejś kozackiej tożsamości jako protoplasty dzisiejszej Ukrainy możemy mówić najwcześniej od początków XVII wieku. Szczególnie w trakcie rządów hetmana Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego (1570-1622) - pochodzącego z niższej szlachty i wykształconego na Akademii w Ostrogu, słynnego wodza Kozaków rejestrowych, niezmiernie zasłużonego w bitwie pod Chocimiem (1621) - znaczenie Kozacczyzny znacznie wzrosło. Od tych czasów datują się też ścisłe powiązania Kozaków z prawosławiem i metropolitą w Kijowie.
Z historią Ukrainy związane są tak słynne w polskiej historii rody magnackie jak Potocki, Czartoryski, Zamoyski czy Lubomirski. Tą ukraińską tożsamość najlepiej określił słynny wśród współczesnych (a szczególnie wśród szlachty) pisarz polityczny epoki renesansu Stanisław Orzechowski (1513-66) mówiąc o sobie: „Gente Ruthenus, natione Polonus” (czyli pochodzenia ukraińskiego, narodowości polskiej). Jednym z niewielu magnatów ukraińskich, który nie uległ polonizacji był Konstanty Wasyl Ostrogski (1526-1608) - wojewoda kijowski, założyciel szkoły oraz słynnego kolegium (zwanego nawet akademią, ze względu na wysoki poziom nauczania) i drukarni w Ostrogu (1581), w zachodniej Ukrainie. Był gorącym wyznawcą prawosławia (choć miał żonę katoliczkę, Zofię Tarnowską) i przeciwnikiem unii brzeskiej, czyli podporządkowania kościoła prawosławnego papieżowi w Rzymie.


Unia Brzeska (1596)

Od początków istnienia unii Polski z Litwą, po inkorporacji Ukrainy do Korony, polski kościół katolicki i Rzym próbowali rozpowszechnić swoją wiarę na nowych, w większości prawosławnych terenach. Unia brzeska miała połączyć wyznanie katolickie i prawosławne, przy czym ortodoksi mieli uznać papieża za głowę „kościoła unijnego”, jednak mogli zachować swoją wschodnią liturgię, a księża mogli się nawet żenić. Czyli był to czysty kompromis i całkowite nowum religijne. Cele twórców tej unii były jednak bardziej polityczne niż religijne, m.in. aby zmniejszyć wpływy paryjarchów (i władców) moskiewskich na Ukrainie i zwiększyć wpływy kościoła katolickiego na wschodzie Europy. W latach 1596-1620 Ukraina nie posiadała więc własnego metropolity kijowskiego, jedynie hierarchię unicką, podporządkowaną papieżowi w Rzymie.



Powstanie Chmielnickiego (1648) - albo do czego może doprowadzić podanie „czarnej polewki”
W dawnej Polsce szlacheckiej podanie kawalerowi czarnej polewki oznaczało odmówienie ręki panny. Adam Mickiewicz opisuje taką scenę w „Panu Tadeuszu” na przykładzie Jacka Soplicy. Podobno to samo przydarzyło się i Bohdanowi Chmielnickiemu (1595-1657), który poczuł się tak poniżony, że z rozpaczy i wściekłości zorganizował powstanie Kozaków, by zemścić się na polskiej szlachcie. Czy to było rzeczywiście przyczyną wybuchu powstania, nie wiemy. Raczej było wiele innych przyczyn, jak wyzysk chłopów ukraińskich przez polskich magnatów i szlachtę, oraz ich „wspólników”, żydowskich podatników i poborców, następnie niezadowolenie starszyzny kozackiej, że nie otrzymała takich samych przywilejów jak szlachta polska i w końcu wrogość cerkwii prawosławnej - często podsycającej nienawiść Kozaków do katolicyzmu i Polaków. Po wybuchu powstania doszło do niespotykanej w dotychczasowej historii Europy Wschodniej rzezi Polaków, Żydów i księży katolickich.


Ugoda w Perejasławiu (1654)

Ugoda w Perejasławiu pomiędzy Radą Kozacką z Bohdanem Chmielnickim na czele i carem Aleksym I była w zasadzie pierwszym krokiem wcielenia Ukrainy do Rosji. Oczywiście Kozacy podejmując rozmowy z Caratem oczekiwali całkiem innej formy sojuszu. Po początkowych sukcesach militarnych przy wsparciu Tatarów Krymskich, Kozacy spostrzegli, że na dłuższą metę nie potrafią stawić czoła wielkiej Rzeczpospolitej. Zaczęli więc szukać sojuszników. W grę wchodził sułtan turecki, albo car. M.in. ze względu na tą samą religię - prawosławie, zdecydowano się na rozmowy z Rosją. Po podpisaniu ugody okazało się jednak, że Rosja wcale nie myśli o jakiejś autonomii dla Ukrainy. Szybko zaczęto wprowadzać rosyjską administrację, system podatkowy, a nawet podporządkowywać religijną strukturę prawosławnej metropolii kijowskiej - patriarchatowi moskiewskiemu. Narodowy poeta ukraiński Taras Szewczenko (1814-1861) stwierdził, że gdyby matka Chmielnickiego mogła przewidzieć następstwa Ugody perejesławskiej, toby swego syna zadusiła w kolebce....
Tym niemniej dla dzisiejszych Ukraińców Chmielnicki jest bohaterem narodowym, niczym dla nas Kościuszko.


Ugoda Hadziacka (1658)

Po powstaniu Chmielnickiego (1648) i uznaniu zwierzchnictwa Cara przez Kozaków, Moskwa dążyła do szybkiego opanowania kozackiej Ukrainy. Nie było mowy o jakiejś autonomii, specjalnych przywilejach czy wolnościach. Już następca Chmielnickiego (po jego śmierci 1657) - Wyhowski - stracił szybko zaufanie do Moskwy. Także Jerzy Niemirycz, magnat na Zadnieprzu i były arianin, stał się przeciwnikiem sojuszu z Moskwą (w końcu to nie był sojusz, lecz kolonizacja). Niemirycz stworzył wizję nowej Unii na wzór tej Polsko-Litewskiej, tylko z trzema równouprawnionymi państwami: Polską, Litwą i Rusią (Ukrainą), które łączyć miała osoba wspólnie wybieranego Monarchy i wspólna polityka zagraniczna. Prawosławie miało otrzymać te same prawa co Katolicyzm. Do tej wizji stworzenia „Wielkiego Księstwa Ruskiego” (na wzór Wielkiego Księstwa Litewskiego) przyłączył się właśnie przywódca Kozaków Wyhowski i część starszyzny kozackiej.
Początkowo Sejm nie chciał żadnych kompromisów z Kozactwem, ale po pertraktacjach w Hadziaczu (16.09.1658) pomiędzy starszyzną kozacką i posłem króla ustalono warunki przyszłej Unii. Architektem projektu był Jerzy Niemirycz, który miałby następnie zostać kanclerzem ruskim. Część szlachty kijowskiej popierała te plany, mając nadzieję na zyski i zdobycie praw takich jak szlachta polska. Sejm zatwierdził nawet powstanie nowej unii (12.05.1659), lecz do jej realizacji nigdy nie doszło. M.in. polski kościół katolicki nie był zainteresowany w zniesieniu Unii brzeskiej i nie ufano byłemu arianinowi Niemiryczowi, czy po realizacji Unii nie wprowadzi tolerancji dla heretyków i będzie popierał prawosławie. Także w szeregach kozackich, będących pod silnymi wpływami kościoła prawosławnego (metropolity kijowskiego), było wielu przeciwników Unii z katolicką Polską. Krótko po podpisaniu Unii (1659) wybuchło nowe powstanie kozackie przeciwko Wyhowskiemu, Niemiryczowi i Rzeczpospolitej, tym razem pod przywódctwem Ciuciury i Zołotarenki, którzy i tym razem wezwali do pomocy oddziały moskiewskie. Oddziały Wyhowskiego rozbito, a zwolenników Unii wymordowano. Także Niemirycza „posiekali” Kozacy w 1659 roku, a Wyhowskiego rozstrzelano za domniemaną zdradę w 1664 roku. Równocześnie trwał „Potop” czyli Najazd Szwedów na Polskę (1655-1660) i nie było dogodnych warunków na realizację jakichkolwiek planów. Unia Hadziacka pozostała więc tylko interesującą, jednak wielką ideą. Być może, gdyby doszło do jej realizacji 10 lat wcześniej, jeszcze przed powstaniem Chmielnickiego, losy Europy Wschodniej potoczyłyby się całkiem inaczej....
(dla zainteresowanych tym tematem polecam prace słynnego historyka okresu międzywojennego - Stanisława Kota)

Pokój Andruszowski (1667)
Rozejm Andruszowski kończył wojnę polsko-rosyjską, trwającą od 1658 roku, a w zasadzie od podpisania ugody perejesławskiej (1654) po powstaniu Chmielnickiego. Rezultatem pokoju były wielkie straty terytorialne Rzeczpospolitej, m.in. prawie połowa wielkiego województwa kijowskiego (tzw. Zadnieprze). Pokój ten dzielił Ukrainę między Rosję i Rzeczpospolitą, a Dniepr miał stanowić przyszłą granicę między obu państwami.


Ukraina dzisiaj
Obecna Ukraina proklamowała swą niepodległość 24.08.1991 roku.
Kraj liczy ponad 47 milionów mieszkańców (czyli prawie jak Polska i Czechy razem) i zajmuje powierzchnię ponad 600 tys. km2 (prawie jak dwie Polski!). Ukraińcy stanowią ok. 78% mieszkańców, Rosjanie 17% (głównie na wschodzie koło Doniecka i na południu na półwyspie Krym), Polacy 0,4% (dane chyba zaniżone). Najdłuższe rzeki to Dniepr 2285 km (dwa razy dłuższy od Wisły!), Dniestr 1362 (tyle co Ren) i Doniec 1053 km (tyle co Wisła). Największe miasta to Kijów 2,7 miliona mieszkańców, Charków 1,5 mil., Dniepropietrowsk 1,1 mil. oraz Donieck i Odessa ok. 1 mil. Dużą rolę militarną odgrywa Sewastopol (zał. w 1783 r. przez jednego z licznych kochanków carycy Katarzyny II - Potiemkina), port wojenny nad Morzem Czarnym, na Krymie i do r. 2047 (umowa z Rosją, na mocy której Ukraina dostaje rocznie 100 Mil. US $) baza rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Miasto jest w większości zamieszkałe przez Rosjan (ok. 75%), Ukraińcy stanowią mniejszość (ok. 20%). Wogóle Krym to teren sporów między Ukrainą i Rosją. Na Krymie mieszka prawie 60% Rosjan, 25% Ukraińców i ok. 12% Tatarów (potomków Tatarów Krymskich). Podobnie jak kiedyś Carstwo Rosyjskie lekkomyślnie sprzedało Ameryce za grosze Alaskę (w 1867 roku za 7 milionów dolarów....), tak i komunista Chruszczow wspaniałomyślnie „podarował” Krym Ukrainie w roku 1954 - z okazji 300 lecia „ponownego zjednoczenia Ukrainy z Rosją” (licząc od Ugody Perejasławskiej w 1654 roku i przejścia Kozaków pod „skrzydła dwugłowego czarnego orła carów”).

Warto jeszcze dodać ukraińską ciekawostkę odnośnie ich emigrantów. Tak jak dla Polski były USA i Chicago ojczyzną emigracji, tak dla Ukrainy była Kanada taką „ziemią obiecaną”. Szczególnie na kanadyjskie „prowincje prerii” (czyli Manitoba, Saskatchewan, Alberta) wyemigrowało wielu ukraińskich chłopów, gdzie znaleźli prawie identyczne warunki naturalne jak w swej ojczyźnie, tzn. prerie (stepy) z dobrymi glebami do uprawy zboża, mroźne zimy i gorące lata. Na uniwersytecie w Edmonton (ale także w Toronto czy Ottawie) istnieją centra studiów ukraińskich i kanadyjscy Ukraińcy angażują się bardzo aktywnie w swojej dawnej ojczyźnie.
Lwów
Nie sposób nie napisać przy tej okazji choćby paru słów o Lwowie.  Od XIV wieku aż do wybuchu II wojny światowej Lwów był polskim i w większości polskojęzycznym miastem. W 1356 roku król Kazimierz Wielki przyznał dla Lwowa prawa miejskie. Od 1375 do 1772 Lwów był stolicą województwa ruskiego, w ramach szlacheckiej polsko-litewskiej Rzeczpospolitej. W 1661 Jan Kazimierz ufundował Uniwersytet Lwowski (najstarszy na Ukrainie). W 1772 roku po I rozbiorze Polski miasto weszło w skład Monarchii Habsburskiej. W czasach II Rzeczpospolitej Lwów był od 1921 roku stolicą woj. lwowskiego. W 1931 we Lwowie mieszkało ok. 50% Polaków, ok. 30% Żydów i ok. 15% Ukraińców, obecnie  88% Ukraińców, 0,3% Żydów i 0,9% Polaków. Lwów liczy dziś ok. 730 tys. mieszkańców (czyli prawie jak Kraków). Po wojnie dużo Lwowiaków przeniosło się (żeby nie używać słowa, że ich przesiedlono) do opuszczonego przez Niemców Wrocławia, także profesorowie Uniwesytetu Lwowskiego, Biblioteka Ossolińskich czy Panorama Racławicka.

Podsumowanie

Przy odpowiedniej konjunkturze kraj ma ogromną przyszłość, bo to jeszcze nienasycony rynek zbytu. Ukraina posiada liczne bogactwa naturalne (m.in. węgiel w Zagłebiu Donieckim, czy rudę żelaza koło Krzywego Rogu). Dzięki czarnoziemom (to jedne z najlepszych gleb dla rolnictwa na całym świecie) Ukraina posiada potencjał stania się spichlerzem Europy - tak jak już to kiedyś było w XVI i XVII wieku w czasach Rzeczpospolitej. Także turystyka ma przyszłość. Przede wszystkim Krym z subtropicznym klimatem, przepięknymi krajobrazami i Morzem Czarnym - to turystyczna destynacja najwyższej jakości.
Ukraina to rynek jeszcze nienasycony: drogi, mieszkania, hotele, infrastruktura, także prywatna konsumpcja, oraz banki, ubezpieczenia, opieka społeczna dla prawie 50 milionów mieszkańców - to wszystko sprawa przyszłości dla inwestorów i przedsiębiorców. Warto kontynuować więc te dobre polsko-ukraińskie stosunki, bo to i dla polskiej gospodarki ogromny rynek zbytu i przyszłościowy kierunek ekspansji UE i Europy.
O politycznych aspektach nie muszę chyba wspominać: Ukraina to nasze „atemurale” w stosunkach polsko-rosyjskich!

Jerzy Ziaja


http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Repin_Cossacks.jpg&filetimestamp=20111110223044 „Zaporożcy piszą list do sułtana tureckiego”, obraz Ilja Repina (ok. 1891)