Artykuły

AKADEMIA KRAKOWSKA - lata świetności

Jerzy Ziaja

 Kraków - Uniwersytet Jagielloński - Collegium Maius - Aula Jagiellońska

 

Być może, gdyby w XV czy na początku XVI wieku przeprowadzano „rankingi” uniwersytetów, to Akademia Krakowska stałaby na pierwszych miejscach - przynajmniej w matematyce, astronomii, alchemii czy geografii. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, jednak w latach 1470-1520 uniwersytet w Krakowie miał poziom dzisiejszego Cambridge, Oxford czy Harvarda. Żeby pokazać, że to nie tylko puste słowa - przejdę do faktów.

Uniwersytet w Krakowie założył król Kazimierz Wielki. Oficjalna data otwarcia to 12 maj 1364 roku. Po Pradze był to drugi uniwersytet w Europie Środkowej oraz starszy niż wszystkie uczelnie na terenie Niemiec. W swoim dążeniu założenia własnego uniwersytetu król polski kierował się potrzebą wykształcenia przede wszystkim prawników dla administracji kraju. Jednym z czynników był też konflikt z zakonem krzyżackim - aby móc na drodze dyplomatycznej stawić czoła Zakonowi, który posiadał wówczas poparcie zarówno cesarza jak i papieża. Polscy prawnicy i dypolmaci kształcili się dotychczas na uniwersytetach włoskich, a od roku 1348 dodatkowo w Pradze. Uniwersytet założono początkowo na wzór słynnego uniwersytetu w Bolonii (Bologna), niestety po śmierci króla i braku funduszy uczelnia podupadła.

Kościoły Pokoju - wystawa w Konsulacie Generalnym RP w Hamburgu

Sława Ratajczak

Wielkie zainteresowanie wzbudziła zaprezentowana w maju,  w rezydencji Konsula Generalnego w Hamburgu, ekspozycja prac fotograficznych Barbary Górniak, zatytułowana Kościoły Pokoju na Dolnym Śląsku. Artystka ukończyła studia na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz w Wyższym Studium Fotografii AFA we Wrocławiu i od 2002 roku wystawia swe prace na indywidualnych i zbiorowych wystawach w kraju i za granicą. Kościoły Pokoju ukazane na fotografiach w hamburskim konsulacie zadziwiają niezwykłym urokiem artystycznego spojrzenia, wywołują nastroje zachwytu, uruchamiają obszary wyobraźni i rodzą pełne pokory oczarowanie dla nieprzemijających walorów niebywałej sztuki sakralnej.

 Nie tylko przeżycia duchowe zapewnia owa wystawa. Wyzwala w dużej mierze zainteresowanie historią, inspiruje do poszukiwań, wyjaśnień, intelektualnych spekulacji i rozważań.  Rodzi także pełne niepokoju pytania, na które Polakom mieszkającym w Niemczech, a i wielu Niemcom, nie łatwo odpowiedzieć. Nic dziwnego, że wiele osób po  jej obejrzeniu, postanawia wybrać się na Dolny Śląsk, by Kościoły Pokoju w Jaworze i Świdnicy obejrzeć, lepiej poznać i utwalić ich wizerunek w  pamięci. Nie bez znaczenia jest fakt, że obie, pochodzące z XVII wieku świątynie zostały w roku 2001 wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Ach, co to był za ślub! – a co dopiero wesele!

Adam Zamajtys

Słynna historia żywcem wyjęta ze średniowiecznych Niemiec, która może nigdy nie miałaby miejsca, gdyby nie pewna polska księżniczka. Dziś zapewne niewiele osób pamiętałoby o tym wydarzeniu sprzed ponad 5 stuleci, gdyby nie grupa pasjonatów, którzy przed laty postanowili przywrócić pamięć o najważniejszym dniu w historii dolnobawarskiego miasta Landshut. Tak zrodził się jeden z najsłynniejszych festynów historycznych w Europie czyli WESELE LANDSHUCKIE – impreza raczej mało znana w Polsce, ściągająca za to tysiące turystów niemal z całego świata, którą śmiało można wpisać w ramy poloników. W tym roku przypada 538 rocznica najhuczniejszej imprezy epoki średniowiecza tj. Wesela Landshuckiego. Było to wydarzenie na miarę kilku stuleci: ślub i wesele polskiej księżniczki Jadwigi Jagiellonki – córki króla Kazimierza Jagiellończyka i ksiecia bawarskiego Jerzego Bogatego z Landshut. Cała świta z ówczesnego Cesarstwa Niemieckiego i Królestwa Polskiego zjechała do Landshut, do siedziby rodu Wittelsbachów, by ucztować przez 6 dni i nocy na koszt ojca pana młodego, Ludwika Bogatego. W sumie było prawdopodobnie ok. 10 tysięcy gości. Jak podają źródła, w czasie uroczystości zjedzono 40.000 kurczaków, 11.500 gęsi, 2.700 jagniąt, około 700 prosiąt, 400 cieląt i ponad 300 wołów, wypito tysiące litrów wina. Konia z rzędem temu, kto policzyłby pełny koszt tego przedsięwzięcia. Niektórzy nieśmiało mówią o sumie ok. 15-16 mln euro w przeliczeniu na dzisiejszy kurs.

Akwizgrańskie przemyślenia

Sława Ratajczak

Ilekroć jestem w Akwizgranie, udając się do słynnej, tamtejszej Katedry, zatrzymuję się przy pomniku św. Stefana  - króla Węgier. Znajduje się on tuż przy murze świątyni, przy Kaplicy Węgierskiej, od strony Muensterplatz.

Ta niezwykle piękna rzeźba w brązie,  autorstwa współczesnego, wybitnego  artysty Imre Vargi ( laureata Herder Preis z 1982 roku)  przedstawia węgierskiego władcę, zwanego Apostołem Węgier,  człowieka o  niepozornej posturze ( jak większość ludzi średniowiecza),   w lekkiej zbroi, zstępującego ze schodów.

Głowę zdobi mu diadem z krzyżem, na ramionach ma złocony płaszcz królewski, niczym z tafty lekko udrapowany i  spięty klamrą – znak majestatu i władzy. W prawej ręce trzyma relikwie narodowe – symbol państwowości i przetrwania Węgier  - słynną, świętą  koronę, zwaną Sancta Corone, której oryginał przechowywany jest dziś w budapesztańskim Parlamencie. Oblicze króla znamionuje dobroduszną prostotę. Jest w nim zatroskanie, powaga, skromność i ludzkie zmęczenie. Wydaje się, że wybiera się w drogę i przewiduje jej trudy, że świadom jest odpowiedzialności za naród, który dopiero co kształtuje swą państwowość i buduje jedność.

Nowe perspektywy, nowe wyzwania: Sympozjum Polonii w Akwizgranie

DW www.dw.de/polish / Barbara Collen

Sieć organizacji polskich w Niemczech i w Europie - dyskutują Józef Malinowski (Rodło), Roman Śmigielski (EUWP), Basil Kerski (Dialog), Aleksander Zając (Polska Rada), moderator Wiesław Lewicki ( prezes Polregio e.V., dyr. Europejskiego Instytutu Kultury i Medów POLONICUS VoG)

 

Na zorganizowanym w Akwizgranie „Sympozjum Aachen 2013” w związku z piątą edycją nagrody Polonii „Polonicus” dokonano m.n. krytycznej oceny roli organizacji polonijnych w Niemczech.


Rola organizacji polonijnych podtrzymujących kontakty z krajem zmniejsza się. Nie udało się im, z niewielkimi wyjątkami, przejąć zadań w zakresie poradnictwa i pomocy społecznej dla Polaków napływających do Niemiec. Z tego powodu poszukują oni pomocy w niemieckich instytucjach. Organizacji Polonii i Polaków w Niemczech jest wiele, lecz rzadko współdziałają w miejscach zamieszkania z organizacjami społeczności imigrantów – takiej oceny zorganizowanej Polonii i Polaków dokonał na podstawie najnowszych badań Michał Nowosielski, ekspert ds. polskiej emigracji w Instytucie Zachodnim w Poznaniu.


Większość najstarszych organizacji polonijnych, nie tylko w Niemczech, będzie musiała przejść ewolucję, wskazał Roman Śmigielski, sekretarz generalny Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych, ogłaszając koniec organizacji zorientowanych na członkostwo. Przedstawiciel duńskiej Polonii zauważył, że stare organizacje nie tylko „kończą się ze względów wiekowych”, ale też nie mają koncepcji działania na przyszłość. – W latach 80. wspólnym celem była walka o wolność. Sukces 1989 roku stał się porażką organizacji polonijnych. Nie ma na nie zapotrzebowania. Ci Polacy, którzy przyjeżdżają na Zachód, nie potrzebują ich pomocy – podkreślił Śmigielski.

Karlpreis zu Aachen an die Präsidentin der Republik Litauen Dr. Dalia Grybauskaite

Wiesiek Lewicki
Begründung des Direktoriums der Gesellschaft
für die Verleihung des Internationalen Karlspreises zu Aachen
an
die Präsidentin der Republik Litauen
Dr. Dalia Grybauskaite

Das Direktorium der Gesellschaft für die Verleihung des Internationalen Karlspreises zu Aachen ehrt im Jahre 2013 mit der Präsidentin der Republik Litauen Dr. Dalia Grybauskaite eine der herausragenden Persönlichkeiten der baltischen Region in Würdigung ihrer bedeutenden Verdienste um eine vertiefte Integration der Europäischen Union und die Bewältigung der aktuellen Krise.

Bis zum Beginn der 1990er Jahre war die Ostsee ein Mikrokosmos der Spaltung Europas. Eine scharfe Trennlinie lief durch ihre Mitte. Heute machen wir eine ganz andere Erfahrung: Die Ostsee ist wieder, wie so oft in ihrer Geschichte, Beispiel und Medium für die Einheit Europas. Sie ist – mit Ausnahme von Russland – vollständig von EU-Mitgliedstaaten umgeben und damit ein Binnenmeer der Europäischen Union; sie trennt nicht mehr, sondern sie verbindet. Historische Kooperationsmuster und alte Handelsbeziehungen sind wieder lebendig geworden und die Ostseeregion wird immer mehr zu einem Nährboden für neue Impulse, einem bedeutenden, modernen und hoch entwickelten Raum der europäischen Zusammenarbeit. Vom Eis des Kalten Krieges befreit ist die Ostsee zu einem Meer der Möglichkeiten geworden, und das ist vor allem auch den noch jungen EU-Mitgliedsländern im Baltikum zu danken.

Wenn sich 2013 die Unterzeichnung der Beitrittsverträge von Litauen, Estland und Lettland zum zehnten Mal jährt, ruft dies eines der großen und bewegenden Ereignisse der revolutionären Dekade in Erinnerung. Was kaum jemand für möglich gehalten hatte, ist längst wieder Teil der europäischen Realität. Litauer, Esten und Letten haben nicht nur ihr Selbstbestimmungsrecht wiedererlangt, sondern sind gleichberechtigte Mitglieder der Europäischen Union. Der Selbstbehauptungswille dreier verhältnismäßig kleiner Völker der großen europäischen Familie hat auf beeindruckende Weise triumphiert.

„Polonicus 2013“: Auch Aachen ist ein bisschen polnisch

„Polonicus 2013“: Auch Aachen ist ein bisschen polnisch

Feiern die deutsch-polnische-Freundschaft mit dem Polonicus: Basil Kerski, Redakteur Zeitschrift „Dialog“, Maria Golembiewski, Jazz-Restaurant „Gdanska“, Prof. Dr. Wladyslaw Miodunka, Jagiellonen-Universität Krakau, Oberbürgermeister Marcel Philipp Generalkonsul Mariusz Skorko, Czeslaw Golembiewski, Jazz-Restaurant „Gdanska“, Hannes Lauer, Gewinner des Wissenswettbewerbes, und Barbara Borys-Damiecka, Senatorin der Republik Polen.

 

Nachdem jüngst Angela Merkel ihre Wurzeln in Osteuropa entdeckt hat und BVB-Torschütze Lewandowski Dortmund furios über Real Madrid siegen ließ, ist eines klar: Deutschland ist irgendwie polnischer geworden. Die Geschichte beider Länder ist eng verwoben, ebenso wie die Geschichte Polens mit Nordrhein-Westfalen.

Bereits im 19. Jahrhundert kamen polnische Familien nach NRW, die Arbeit in der Kohle- und Stahlindustrie fanden. Auch in „Akwisgran“, also Aachen, leben heute etwa 1500 Menschen aus dem Nachbarland im Osten, noch mehr mit deutschem Pass und polnischen Wurzeln. Im Rahmen des Karlspreises wird daher seit 2009 jährlich der „Polonicus“ vom Polnischen Kongress in Deutschland vergeben. Der Preis wird Persönlichkeiten verliehen, die sich für die Verständigung zwischen den Ländern einsetzen und für ein positives Polenbild eintreten.

POLONICUS - z szacunku do wybitnych i do siebie samych

Wiesiek Lewicki

Wkrótce piąta edycja POLONICUSa. Nagroda ta, przyznawana przez europejską Polonię dla wybitnych przedstawicieli świata polityki, kultury, życia społecznego, w tym i religijnego, ma na celu wyrażać dążenia polskiej emigracji, umacniać w jedności ideałów, wartości i przekonań. Statuetką POLONICUS (autorstwa Stanisława Szrobosza, a pomysłu Wiesława Lewickiego) honorowani są ludzie zasłużeni dla Polonii, którzy wspierają i sprzyjają polsko-niemieckiemu poznaniu, pojednaniu i współpracy w różnych dziedzinach.   

Z szacunku do siebie, z poczucia własnej godności, odwołuje się Polonia raz do roku, właśnie w Akwizgranie, do autorytetów, które wspierają szlachetne zamierzenia i cele, umacniając naszą pozycję we wspólnej Europie. Niezwykłe to spotkanie i miejsce szczególne. W dawnej, ponad tysiącletniej stolicy cesarza Karola Wielkiego, zasiada plejada znakomitości, które współczesnej Polsce, Niemcom i Europie nadają należny prestiż.

Laureatami poprzednich edycji nagrody POLONICUS byli m.in.: prof. Władysław Bartoszewski, prof. Jerzy Buzek, prof. Norman Davies, prof. Karl Dedecius, Krystyna Janda, abp Alfons Nossol. To ważne i znaczące wydarzenie. Kandydatów do nagrody jest każdego roku wielu, bo i wyróżniających się Polaków oraz tych szczególnie dla Polonii życzliwych i przez to poważanych, coraz więcej. Z uwagą więc i rozmysłem rozpatrywana jest każda przedstawiona komisji osoba, każda osobowość godna tej wyjątkowego wyróżnienia.