Artykuły

„Na tym balu nad balami, takim co się pamięta latami...!”

Zaprosiliśmy przyjaciół z Polski na Sylwestra. Przyjaciel zapytał: „Dlaczego jedziemy sto kilometrów z Düsseldorfu do Akwizgranu, aby tam spędzić Sylwestra? I właściwie dlaczego świętujemy Sylwestra?” Nie odpowiedziałem, gdyż właśnie ktoś zajechał mi drogę na środkowym pasie i zmusił do hamowania. Siedzące na tylnym siedzeniu żona przyjaciela i moja żona zatopione były w rozmowie.

Przyjaciel kontynuował: „Nie idzie tu przecież o jakiegoś konkretnego Sylwestra, lecz o pożegnanie Starego Roku i przywitanie Nowego. Papież Sylwester I., notabene święty, zmarł 31. grudnia, kiedyś tam w IV wieku n.e., i właśnie w tym dniu obchodzimy jego imieniny. To początek roku zmieniał swoje miejsce w kalendarzu.

Karol Wielki w Akwizgranie przyjmował Boże Narodzenie za początek roku, podczas gdy jego angielski kolega czynił to w Wielkanoc. Bałagan był niezły aż do czasu, kiedy brat znanego nam skądinąd Henryka Walezego, król Karol IX, wydał edykt ustalający początek roku na 1. stycznia. O hucznych zabawach nie wspomniał ani słowem, ten zwyczaj powstał dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Hamuj! ” Zdążyłem. Dojechaliśmy.

Sylwestrową Galą przywitała Polonia w Aachen Nowy Rok 2010

Polonia akwizgrańska przywitała Nowy Rok 2010 wspaniałym galowym Sylwestrem w zameczku Erholungsgesellschaft w samym centrum miasta. Uroczysty nastrój gali z niepowtarzalnym ambiente sal balowych udekorowanych w najdrobniejszych szczegółach podkreślały eleganckie kreacje uroczych pań i ich szarmanckich partnerów.

Szyk i elegancja królowały tego uroczystego wieczoru w salach przytulnego zameczku. Bogaty program artystyczny zapewnili Benedykt i Róża z solistą Anthonym, a w mini reczitalu podziwialiśmy światowej sławy śpiewaczkę Grażynę Łobaszewską.

Event Probat zaimponował wyśmienitym polskim bufetem  a gorliwi kelnerzy zapewnili dobre samopoczucie sylwestrowych gości.

Pojawiły się głosy by galowy Sylwester Kongresu Polonii stał się naszą tradycją w Aachen.

A więc już teraz zapraszamy na przywitanie następnego Nowego Roku !

A jak się bawiliśmy ? Zobaczcie sami !

Nagroda Nadrenii Północnej-Westfalii dla Jerzego Buzka

Jürgen Rüttgers, jerzy Buzek, Joschka FischerJerzy Buzek uhonorowany został najwyższą nagrodą Nadrenii Północnej-Westfalii. Dochód z nagrody przewodniczący Parlamentu Europejskiego zamierza przekazać uniwersytetowi na uchodźstwie.

Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się w Petersbergu koło Bonn, w historycznym miejscu. W 22 listopada 1949 roku RFN i zachodni alianci podpisali tam Umowę Petersberską, która przywróciła zachodnim Niemcom suwerenność i związała je z projektem integracji europejskiej.

Petersberg koło BonnBildunterschrift: Großansicht des Bildes mit der Bildunterschrift:  Petersberg koło Bonn Jerzy Buzek odebrał nagrodę z rąk Jürgena Rüttgersa. Premier landu podkreślił w swoim wystąpieniu, że szczególnie go cieszy fakt, że „nagrodą 20 lat po upadku muru, został uhonorowany Europejczyk z Polski, który angażował się z rodakami w walkę o wolność Polski i jej powrót do Europy”.

Forum europejskich artystów polskiego pochodzenia - Niepowtarzalne powtórzyć - Czerwone Maki cz.3

Niecały tydzień po występie Joli Wolters wśród obrazów Maugi odbył się w Sali balowej Altes Kurhaus piekny koncert, prawdziwa perła pośrod naszych szarych, codziennych zmagań.
Sama dyrygentka pani Zofia Wisłocka, która już od lat prowadzi orkiestrę I Musici Brucellensis w Belgii przywitała nas słowem wstępnym. Występowała wraz z orkiestrą w Polsce, Kanadzie, Włoszech, na Węgrzech, we Francji i Turcji. Szczególnym zamiłowaniem darzy ona muzykę słynnych romantyków, jak również wielu współczesnych nam kompozytorów.
Pani Zofia jest kobietą w tzw. nieokreślonym wieku emanującą czarem nieprzemijającej młodości.W swojej ujmującej naturalności, która nie wytrzymuje sztucznych doszlifowań, i czarującej kobiecości opowiadała o znaczącym wkładzie, właśnie kobiet, w światową kulturę. Z pełna fascynają opowiadała o historii powstawania utworów, które wybrała na ten wieczór.
Pierwszym była kompozycja mistrza Paderewskiego. Dumni ze swego przedwojennego prezydenta słuchaliśmy, a niektórzy być może nawet marzyli o dawnej świetnosci ojczyzny.
Zmarły niedawno dyrygent, pedagog i kompozytor Henryk Czyż jest autorem wykonanej kompozycji „Canzona di Barocco”. Znany polski kompozytor kierowal w latach 1971-74 Orkiestrą Filharmoników w Düsseldorfie, stworzył operę na podstawie powieści Sławomira Mrożka, a także jest autorem lżejszego repertuaru jak choćby muzyki do filmów „Ewa chce spać” czy „Kapelusz pana Anatola”.

Czerwone Maki – spotkania z europejskimi artystami polskiego pochodzenia


Skrzydlata natura muz wszelakich

Jedno nie ulega wątpliwości. Życie artystyczne w Aachen kwitnie, nie zważając na to, co dzieje się za naszymi oknami, a co w nas samych.
W sali Aachener Erholungsgesellschaft, w samym sercu miasta Irena Rostalski i Jerzy Gościniak wprowadzili bywalców salonu, w równie pociągający świat słowa, i to słowa mówionego, a także śpiewanego z ogromnym wdziękiem przez Olę Stegh (gitara) przy akompaniamencie Mariana Kasznego (fortepian). Duże wrażenie na słuchaczach wydawała się wywoływać tematyka tych wierszy: piękne wspomnienia polskiej historii nastroiły nas specyficznym smutkiem, wspominki z kraju pogłębiły uczucie nostalgii, by po chwili dowcipnymi i pełnymi radości scenkami przenieść nas do dnia dzisiejszego. Recytowane utwory zaskakiwały nie tylko tematami jakie poruszały, ale i sposobem ich przedstawienia. Zaskakiwały też odwagą autorów w sięganiu po najróżniejsze – czasami bardzo odległe – formy poetyckie.

Biały wiersz, zgodnie sąsiadował z całą gamą wierszowanych strof nie unikając ani męskich, ani żeńskich, ani bliskich czy dalekich rymów. Wrażenia wieczoru pogłębiły fotograficzne pejzaże Jerzego Uske.

To nie tylko lekcja historii

Z okazji 70-tej rocznicy napaści Niemiec Hitlerowskich na Polskę i 65 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego w sali Misji Katolickiej w Dortmundzie pod opieką pralata ks. R. Mroziuka i organizacyjnego talentu Tadeusza Sokołowskiego spotkali się 25-go  października wszyscy, którzy pragną pokoju i tego, aby pamięć tamtych wydarzeń nie zaginęła. Na spotkanie przybyła Konsul Generalna J. Róża Kozłowska z konsulem Jackiem Frączkiem, prasa, oficerowie sztabowi wojsk lotniczch, poeci, muzycy, artyści.

Lange Nacht der polnischen Literatur am 16. November 2009 in Aachen

altZur Langen Nacht der polnischen Literatur hat das Europäische Kulturzentrum IGNIS zusammen mit dem Generalkonsulat der Republik Polen vom 13. bis 16. November 2009 eingeladen. Den Aachener Teil hat der Kulturverein Polregio e.V. am Montag den 16. November in der Erholungsgesellschaft organisiert.

Die Moderation des Abends übernamm Dr. Albrecht Lempp, die deutschen Texte wurden von Wieslawa Wesolowska und Jörg Hustiak gelesen. Wie immer wurde das Programm von den polnischen Musikern Arkadiusz Błeszyński und Krzysztof Kozielski umrahmt.

Młodzi polregionalni sportowcy zdobyli medal!

Narybek jujitsu odnosi sukcesy

W niedzielę 4 października 2009 r. odbyły się w Hanau zawody „German Open 2009” w jujitsu sportowym.

Z Aachen wystąpiła para zawodników w kategorii DuoSystem  Mix – w grupie 12 lat z Klubu Polregio e.V. Kim i Colin Kolvenbach bardzo dobrze wystartowali w tak dużych międzynarodowych zawodach jujitsu zajmując trzecie miejsce i zdobywając brązowy medal. 


Trenerem medalistów jest Ireneusz Druciarek 8th dan jujitsu, Klub Polregio e.V.



Diskutieren für Polonia Viva – ein Workshop in Jelenia Struga

Jelenia Struga, was Hirschbach bedeutet, ist eigentlich ein Ort der Stille und Entspannung. In den Bergen in der Nähe der tschechischen Grenze gelegen, mit Blick auf den dunklen Wald, aus dem sich hin und wieder Hirsche auf die Wiese herauswagen.

Man lässt hier den durch die Zivilisation geschundenen Körper zu Kräften kommen – das Wellnessangebot ist sehr umfangreich – und die Seele baumeln.

Jak było na Polregio-Grillu - fotoreportaż

Stało się już prawie tradycją, że pod koniec sierpnia Klub Polregio zaprasza swoich członków i sympatyków na wspólnego grilla w przepięknym parku belgiskiej gminy Plombieres. Słoneczna pogoda jest już naturalnym sprzymieżeńcem naszych spotkań. Przypomnę krótko, że na Polregio-Grillach gościliśmy m.n. z koncertem niezapomnianego Stasia Soykę,  folklorystyczną grupę Banachy, naszą Vanesse Rojek oraz wielu innych znamienitych gości, a nawet "gulasz-kanone" DRK z grochówką. W tym roku Polregio-Grill zorganizowaliśmy w formie wspólnego pickicku, który uświetniony został wspólnym muzykowaniem. Podstawą muzycznego Polregio-Jamsasion był zespół „Benedykt i Róża” czyli Benedykt Frąckiewicz i Róża Kochanek, a gościnnie wystąpli: Michał Lewicki na perkusji, Jacek Kapko na flecie, Jurek Uske  na gitara i perkusji oraz Jola Piasecka piano. Wyjątkowym gościem była wokalistka Monika Rydzkowski studentkawyższej szkoły muzycznej w Dusseldorfie. W tym roku dobudowano plac zabaw, a więc i dzieciaki miały swoją uciechę. Radości  i zabawy było co niemiara, a roztańczona biesiada zakończyła się jak zwykle dobrze po zmroku. Jak było zobaczcie sami na zdjęciach, a już teraz wszystkich chętnych zapraszamy na Polregio-Grilla w następnym roku - przy czym Andrzej Lukomski i Wiesiek Lewicki zobowiącali się uroczyście wystąpić w duecie saxofonowym, a Renia Thiele poprowadzić karaoke.

„Gdańskiej“ stuknęło już 9 lat

W czwartek 15 maja 2009 roku kultowa już „Restauracja Gdańska“ w Oberhausen świętowała swoje kolejne 9-te urodziny. Tradycyjnie juz, jak co roku, w tym dniu  szanowni solenizanci przekazali nagrode „Neptuna“, ktora przyznawana jest ludziom szczegolnie zasluzonym w dziedzinie rozwijania dobrych stosunkow polsko - niemieckich. W tym roku te prestizowa nagrode otrzymal znany niemiecki, aktor, rezyser, komik i pisarz, ale przede wszystkim znakomity muzyk jazz’owy - multiinstrumentalista Helge Schneider. Poprzez swoje koncerty w „Gdanskiej“ w ramach  projektu „Jazz Krusssell“, zawsze przyciagal tlumy wielbicieli jego talentu i muzyki jazz’owej.

Poetycki Las - Concordia 23.05.2009r.

W samym środku Niemiec, w romantycznym lesie stoi mała chatka ... nie, to nie bajka, i chatka też nie. To Concordia, Polonijny Ośrodek Spotkań PKM, położony w malowniczym lesie niedaleko Siegen, w dolince pełnej leśnego, rozgrzanego słońcem spokoju. Nie można było wybrać bardziej odpowiedniego miejsca na kulisy poetyckigo spotkania. To tam ściągnęli w przedostatni weekend maja poeci, ludzie pióra – choć trzeba by ich dzisiaj nazwać raczej ludźmi klawiatury – aby przedstawić niewielki wycinek swojego dorobku twórczego.

Poetów zjechało bowiem tak wielu, iż zadecydowano, by każdy z nich przedstawił tylko trzy utwory. Najstarsza, 72-letnia poetka przyjechała z dalekiego Bremerhaven, byli też goście z Dortmundu, Oberhausen, Akwizgranu, Essen, Darmstadt i wielu innych miast Niemiec. Kobiety i mężczyźni, w różnym wieku – połączeni pasją tworzenia.