Artykuły

Boże Narodzenie po polsku... choinka, wigilia, prezenty...i chociaż trochę śniegu...

Wiesiek Lewicki

Zwyczaj ubierania choinek narodził się wśród ludów germańskich przeszło 300 lat temu. W dniach przesilania zimy i nocy zawieszano u sufitu gałązki jemioły, jodły, świerka, sosny jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Kościół chętnie przejął ten zwyczaj jako zapowiedź, znak i typ Jezusa Chrystusa. Na drzewku zawieszamy światła, bo tak często Jezus o sobie mówił, że jest światłością świata.

Pierwsza wzmianka o Bożym Narodzeniu pochodzi z 354 roku, a zamieszcza ją rzymski kalendarz. Różne były w przeszłości terminy obchodów świąt Bożego Narodzenia. Świętowano w styczniu, marcu, kwietniu, a nawet w maju.

Ostatecznie wybrano datę 25 grudnia – dzień przesilenia zimowego. Chrześcijanie ze słońcem utożsamiali Chrystusa, nazywając go „Słońcem Sprawiedliwości”.

Tajemnica Bożego Narodzenia polega na tym, że druga Osoba Boska stała się człowiekiem, aby w ciele ludzkim dokonać zbawienia rodzaju ludzkiego za grzechy. Jako Bóg jest wieczny, nieskończony, wszechobecny i wszechmocny, jako człowiek jest ograniczony czasem, przestrzenią i mocą.

Aachener Weinachtsmarkt 2011

Wiesiek Lewicki

Einer der größten und schönsten Weihnachtsmärkte Deutschlands prägt alljährlich für vier Wochen das Bild und die Stimmung der Stadt.

"Alle Jahre wieder": Der Marktplatz erstrahlt in festlichem Glanz. In der Luft liegt der Duft von Tannengrün und Bienenwachs. Vom Holzkohlegrill ziehen verlockende Rauchschwaden vorüber. Maronen schmoren im Feuer, die Märchentante blättert in ihrem großen Lesebuch. Kinder drehen auf einem alten Karussell fröhlich ihre Runden.

Über 100 Händler, Handwerker, Künstler und Gastronomen bieten rund um Dom und Rathaus ihre Waren feil. Kein Wunder, dass der Aachener Weihnachtsmarkt zu den drei größten und wohl schönsten Veranstaltungen dieser Art in Deutschland zählt. Mehr als 1,5 Millionen Besucher kommen jedes Jahr in die Stadt Karls des Großen, um ausgiebig Aachener Weihnachtsatmosphäre zu schnuppern.

Kuchen, Kerzen und Krippenspiele verlocken dabei ebenso zum Kaufen wie Gegrilltes, Getöpfertes und Gemaltes - und nicht nur die ganz Kleinen bekommen dabei vor Staunen leuchtende Augen und rote Bäckchen. Was aber wäre der Aachener Weihnachtsmarkt ohne Reibekuchen und Bockwurst, ohne Waffeln und Glühwein? Denn die lukullischen Angebote sind Hauptanziehungspunkte für viele Besucher - was die Menschentrauben rund um die Glühweinstände und die Schlangen vor jedem Reibekuchenbäckereien immer wieder eindrucksvoll beweisen.

Mehr: http://www.aachen.de/de/stadt_buerger/aachen_profil/bedeutende_ereignisse/weihnachtsmarkt/

Dziś "Barbórka" - Serdeczne życzenia dla górników w dniu ich święta !

redakcja
Tradycyjnie, 4 grudnia, rozpoczyna się mszą świętą, po której następuje przemarsz orkiestr Górniczych. W tym dniu organizowane są uroczyste akademie, spotkania, koncerty, zabawy i bale górnicze.
4 grudnia górnicy występują w swoich charakterystycznych strojach galowych z obowiązkowym czarnym czako z pióropuszem.
Jedną z głównych tradycji tego święta są tzw. "Karczmy Piwne", czyli biesiadne spotkania starszych i młodszych górników przy dwóch stołach (tzw. tablicach). Karczma rozpoczyna się od odśpiewania hymnu, po czym odbywa się biesiada, podczas której, wśród górniczych pieśni, nagradza się zasłużonych oraz przyjmuje nowych adeptów do 'braci górniczej'. Przyjęcie nowych adeptów składa się ze ślubowania i 'skoku przez skórę'.

Święta Barbara jest patronką górników , a wg Wikopedi także dobrej śmierci, architektów, artylerzystów, chorych na dżumę, cieśli, dzwonników, flisaków, górników, kapeluszników, kaplic cmentarnych, kowali, ludwisarzy, marynarzy, minerów, murarzy, pompiarzy, szczotkarzy, tkaczy, węglarzy, więźniów, wytwórców sztucznych ogni, załóg fortecznych. Orędowniczka w czasie burzy i pożarów Męczenniczka, ścięta około 305 roku za odmowę wyparcia się wiary chrześcijańskiej, wydana przez własnego ojca - Dioskura. Jak głosi legenda, tuż przed śmiercią objawił się Świętej Barbarze anioł z hostią i kielichem.

11 listopada Dzień Niepodległości - nasza historia.

Wiesiek Lewicki

10 listopada 1918 roku do Warszawy przybył Józef Piłsudski, uwolniony z więzienia niemieckiego w Magdeburgu. Jeszcze tego dnia rozpoczął rozmowy z przedstawicielami niemieckiej rady żołnierskiej w sprawie szybkiego opuszczenia przez ich oddziały ziem polskich. Na dworcu powitał Józefa Piłudskiego członek Rady Regencyjnej książę Zdzisław Lubomirski, któremu w tym dniu generał gubernator Hans von Beseler oddał formalnie władzę w Warszawie. Mimo wcześniejszych ustaleń 11 listopada doszło do walk w Warszawie, Łodzi i innych miastach z oddziałami niemieckimi, które odmawiały złożenia broni. Tego samego dnia a więc 11 listopada 1918 roku Józef Piłsudski otrzymał władzę wojskową z rąk Rady Regencyjnej. Jednocześnie po porozumieniu z rządem lubelskim, który ukształtował się 7 listopada 1918 roku i stronnictwami politycznymi przyjął on prośbę Rady o utworzeniu rządu narodowego.

11 listopada 1918 w wagonie kolejowym w lesie Compiegne zawarto rozejm na froncie zachodnim. Francuski marszałek Ferdynand Foch podyktował Niemcom bardzo ciężkie warunki rozejmu. Zakończyła się pierwsza wojna światowa.

11 listopada 1918 roku to ważny dzień w dziejach Europy i Polski, która odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli.

Dzień 11 listopada ustanowiono Świętem Niepodległości Polski a od 1937 roku świętem narodowym.

Tak przyjazd ojca do Warszawy wspomina córka "Byli znajomi i podkomendni zaczęli się tłoczyć w mieszkaniu na Moniuszki, które mu doraźnie znaleziono, chcąc go przywitać i oddać się do jego dyspozycji. Nareszcie po południu udało mu się wyrwać z Warszawy i przyjechać do nas, na Pragę. Wiadomość, że przyjedzie do mnie rozeszła się lotem ptaka. Wobec tego, że była to niedziela, robotnicy wylegli z domów i pełni radości czekali na ulicach, którymi musiał przejeżdżać. Przed domem, w którym mieszkałam, zebrał się tłum. Kiedy nadjechał, entuzjazm był niesamowity. Ja na spotkanie z pokoju swego nie wyszłam, tylko czekałam w mieszkaniu. Nie lubiłam nigdy okazywać swoich uczuć wobec innych. " (Aleksandra Piłsudska, "Wspomnienia", Warszawa 1989).

Wspaniała jest nasza „Kuchnia Polska“, taka, że aż palce lizać i chwalić nią się można !

Wiesiek Lewicki
Bardzo lubię dobrze zjeść ale i ciekawie gotować. Przyrządzanie potraw, szczególnie wg polskiej receptury sprawia mi niebywałą przyjemność. Oczywiście korzystam ze wskazówek i przepisów znanych sław Kuchni Polskiej. Rewelacyjną książką kucharską, do której często zaglądam to dzieło Macieja Kuronia, który postrzegał „Polską Kuchnię wielu narodów” jako wspólne dziedzictwo kulturalne. Najciekawszym z programów kulinarnych TVN, przekraczajłcym wyłącznie przepisy kulinarne,  jest program “Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler”, która uczy kultury prowadzenia dobrej kuchni.
Chciałbym przypomnieć  Polonusom  przepis na dobrze nam znaną zupę fasolową, która ma wielu wielbicieli. Szczególnie dobrze smakuje na jesieni i w zimie, kiedy chcemy szybko się rozgrzać i przy okazji zjeść coś pożywnego. Przeróżne fasole są dostępna cały rok, a jeśli nie przepadamy za namaczaniem fasoli, możemy użyć tej z puszki – jest równie smaczna i nie wymaga tak pracochłonnej obróbki. Gotową zupę można podawać w tradycyjnej postaci lub zmiksować na krem. Warto także spróbować zupy fasolowej z dodatkiem grzanek czosnkowych.

Słodko-kwaśny Marek Fis

Wiesiek Lewicki

Znaki szczególne: szare, obwisłe spodnie dresowe, czerwony podkoszulek z białym orłem polskim w koronie, typowy polski akcent w języku niemieckim, swoim braciom nadal imiona Świnia i Osioł, a syna nazwał „K… Andrzej”

Zawód: komik
Oleszczak vel Fis wszędzie podkreśla, że jest komikiem, a nie kabarecistą. Jego głównym zadaniem jest rozśmieszać publiczność, nie wchodząc zbyt głęboko w temat.. „Czuję się zawsze Polakiem, ale moja postać nie jest symbolem Polaka czy polskości. Jestem dumny z mego pochodzenia. Chciałem być ambasadorem Polski, który posługuje się humorem, by jednoczyć narody” – podobno pragnie pokazać Niemcom krzywe zwierciadło, w którym oglądają Polaków poprzez negatywne stereotypy. Sam określa się jako pierwszy polski komik w Niemczech od czasu ostatniej wizyty Jana Pawła II w tym kraju, ale dodaje: „W głębi duszy polskiego papieża szanuję, cenię i kocham”. Mówi, że w dzieciństwie jako przybysz z kraju białych niedźwiedzi był szkalowany w szkole za swe pochodzenie. Pomimo tego twierdzi, że młoda generacja w Niemczech nie ma żadnych uprzedzeń wobec Polaków, ale w starszej pozostało jeszcze wiele resentymentów. Postać Marka Fisa jest zdaniem Oleszczaka tak karykaturalna, że nikt nie powinien brać go poważnie.

XIX Swiatowe Forum Mediów Polonijnych Tarnów – Konin - Szczecin – Zachodniopomorskie 2011.

Sława Ratajczak - Hamburg
Jak co roku,  w początkach września rozpoczęło się w Tarnowie spotkanie polonijnych dziennikarzy. Organizatorem, tej pełnej rozmachu imprezy jest Małopolskie Forum  Współpracy z Polonią, mające siedzibę właśnie w Tarnowie.
Stowarzyszenie to znane jest z pośrednictwa w nawiązywaniu kontaktów gospodarczych pomiądzy partnerami krajowymi, polonijnymi i zagranicznymi, działa na rzecz promocji polskiego dziedzictwa kulturowego, prowadzi bank informacji gospodarczej, promuje liderów przedsiębiorczości.   
Tegoroczne kilkudniowe spotkanie ponad stu pięćdziesięciu dziennikarzy z ponad trzydziestu krajów  przebiegało pod honorowym patronatem Parlamentu Europejskiego. Dodatkowo wsparli je: Grażyna Anna Sztark – wicemarszałek Senatu RP, Radosław Sikorski – minister spraw zagranicznych, Bogdan Zdrojewski - minister kultury i dziedzictwa narodowego, Marek Sawicki – minister rolnictwa i rozwoju wsi,
Stanisław Kracik – wojewoda małopolski, Marcin Zydorowicz -  wojewoda zachodniopomorski, Marek Sowa – marszałek województwa małopolskiego, oraz Olgierd Geblewicz – marszałek województwa zachodniopomorskiego.
Odbyły się spotkania, dyskusje, warsztaty, prelekcje, liczne prezentacje, wykłady i seminaria. Program był jak zawsze bogaty, kształcący, a przy tym także urozmaicony.
Celem przedsięwzięcia, którego początki sięgają roku 1993,  jest wykorzystanie mediów polonijnych do budowy więzi społecznych, gospodarczych i kulturalnych pomiędzy środowiskami Polonii a krajem, przede wszystkim zaś promocja Polski w świecie.

Norman Davies w Akwizgranie

Agata Lewandowski

300Norman Davies

Urodził się w 1939 roku w Bolton w północnej Anglii. Studiował w Oksfordzie, Grenoble, Perugii i Sussex. Przez lata związany ze School of Slavonic and East European Studies przy Uniwersytecie w Londynie. Wykładał na najważniejszych światowych uniwersytetach: Cambridge, Columbii, McGill, Hokkaido, Stanfordzie, Harvardzie, w Adelajdzie i Oksfordzie.

Jest członkiem Akademii Brytyjskiej i członkiem korespondentem Akademii Umiejętności w Krakowie. Pełni funkcję Elmosinator Princialis Katedry UNESCO przy UJ. Jest honorowym obywatelem Krakowa, Wrocławia, Lublina i Warszawy. . Autor książek „Boże igrzysko”, „Serce Europy”, „Orzeł biały – czerwona gwiazda”, „Europa”, „Mikrokosmos”, „Powstanie 44”. Doktoraty honoris causa otrzymał od uniwersytetów: w Sussex, Jagiellońskiego, Gdańskiego, Marii Curie-Skłodowskiej i Warszawskiego. Jest honorowym członkiem Związku Powstańców Warszawskich.

Norman Davies to historyk niekonwencjonalny, który potrafi swą wiedzę przekazać w formie atrakcyjnej narracji.  Dzięki dziełom Daviesa historia Polski stała się znana na Zachodzie. Jego sympatia dla Polski urosła do rangi problemu, kiedy Davies starał się o profesurę na uniwersytecie w Stanford.. Profesury nie otrzymał, a zarzuty dotyczyły właśnie rzekomego "polonofilstwa" historyka. Jako professor emeritus Uniwersytetu w Londynie oraz honorary fellow oksfordzkiego St. Anthony's College poświęca  teraz swój czas na pisanie książek. Wraz z żoną Marią mieszka w Oksfordzie, skąd bezpośrednio przyjechał do Niemiec na rozdanie nagród Polonicusa.

Agata Lewandowski

Czas na Heinricha Kleista !

Slawa Ratajczak
Rok 2011 poświęcony został  pamięci Heinricha Kleista,  wybitnego pisarza i dramaturga, jednego z największych w gronie autorów niemieckich. Najwięcej imprez odbędzie się oczywiście we Franfurkcie nad Odrą, bo tam w 1777 przyszedł ów znamienity twórca na świat. Pochodził ze starego pomorskiego rodu von Kleistów, w którym pruskie tradycje wojskowe odgrywały istotną rolę.  Nic więc dziwnego, że jako 14 latek wstąpił za namową rodziny do renomowanego Regimentu Gwardii.
Jednak nie zaimponowały mu  militarne ambicje. Dryl, musztra, szyk bojowy i warty nie spodobały się wrażliwemu chłopcu. Heinrich Kleist od wczesnych lat swej młodości był samotnikiem poszukującym w życiu piękna, prawdy i ideałów, pragnącym przeniknąć w sens natury i historii. Tak więc rozczarowany i zniechęcony do otoczenia z tytułem podporucznika opuścił armię, by podjąć studia z zakresu  filozofii (w ich programie była także matematyka, fizyka i łacina) na frankfurckim Uniwersytecie Viadrina (założonym w 1506). Mimo, że bardzo uzdolniony, studiów nie ukończył.  Wielokrotnie zmieniał zainteresowania, poszukiwał, zastanawiał się, nie radził sobie z rozpoznaniem właściwej drogi życiowej. Zaczytywał się w dziełach Friedricha Schillera, Christopha Martina Wielanda, korespondował z profesorami. Pytał, szukał, błądził. Uchodził więc za ekscentryka, zagubionego w samotnych wojażach maniaka. Tacy ludzie w jego czasach nie budzili zaufania. Kleist może i nie brał do serca nieprzychylnych mu opinii, bo przecież zawsze zwyciężało w nim poczucie wolności i niezależności, ale całkowicie obojętny na głosy otoczenia nie był.  

Wartościowa Przyjaźń

Aleksandra Hacia
W pierwszą niedziele sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przyjaźni. Jest to doskonała okazja do tego, aby zastanowić się nad tym czym jest przyjaźń i jak bardzo jest nam potrzebna we współczesnym świecie.

Na temat przyjaźni powstało wiele utworów, wierszów, anegdot. Temat ten był poruszany praktycznie od zawsze. Już w starożytności Arystoteles wypowiadał się na temat przyjaźni. Rozróżniał jej dwa rodzaje: przyjaźń idealną, która jest wartością samą w sobie oraz  przyjaźń, która ma spełniać jakiś cel na przykład przyjemność lub użyteczność.

Nie ulega wątpliwości, że potrzeba przyjaźni jest jedną z głównych potrzeb człowieka. Każdy z nas pragnie mieć osobę, której może bezgranicznie zaufać i powierzyć swoje troski. Nie każda jednak nowopoznana osoba zostanie naszym przyjacielem. Ważne jest, aby znaleźć kogoś o podobnych wartościach, poglądach lub zainteresowaniach. We współczesnym, zabieganym świecie nie jest to jednak takie łatwe.

Różne są sposoby spotkania prawdziwego przyjaciela. Niektórzy znajdują go w szkole, inni w pracy. Ostatnio bardzo popularnym sposobem szukania bratniej duszy są portale społecznościowe. Jednym z nich jest serwis znajomapolonia.com Jest to serwis dla osób, które starają się żyć według wartości katolickich. Jedni na serwisie szukają miłości, inni przyjaźni. Wszyscy są jednak nastawieni na znalezienie wartościowej osoby, wartościowej znajomości.  Tak, aby w myśl podziału Arystotelesa odnaleźć przyjaźń idealną, czyli tą która jest wartością samą w sobie.

Niezależnie od tego, w jaki sposób będziemy szukać przyjaźni ważne jest, aby odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy potrafię być dla kogoś przyjacielem? To znaczy, czy potrafię znaleźć czas dla drugiej osoby, czy potrafię zatroszczyć się o drugiego człowieka. Jeśli tak, to przyjaźń na pewno prędzej, czy później pojawi się w naszym życiu.

Jeśli mamy to szczęście i posiadamy  prawdziwych, oddanych  przyjaciół to warto w Międzynarodowy Dzień Przyjaźni odezwać się do nich i podziękować za to, że są lub po prostu spędzić razem trochę czasu. Taka inicjatywa z pewnością zaowocuje i  umocni więzi przyjaźni.