Dzięki komu czujesz się Polakiem?

Kochany dziadku,

Piszę do Ciebie ponieważ mam odpowiedzieć na pytanie „Dzięki komu czuję się Polakiem”?  A Ty dziadku brałeś w tym duży udział.  Jak wiesz moi rodzice wychowują nas w polskim duchu, polskiej tradycji, wartości, kulturze i języku.  Polski jest naszym językiem codziennym.  Ty dziadku, chociaż zostałeś wywieziomy z Polski w czasie drugiej wojny światowej jako robotnik przymusowy zawsze byłeś Polakiem.  Pamiętam jak mnie uczyłeś kim ja jestem a ja odpowiadałem, że „Polak mały”, oczywiście w tamtym czasie wypowiedzieć „orzeł biały” było nie do wykonania.  Nigdy się  nie dowiedziałeś, że dziś ten wiersz mówię bez zająknieńcia.  Pamiętam, jak opowiadałeś mi jak wojna się skończyła i wracaliście do Polski, było was wielu.  Mówiłeś, że jechaliście, szliście żeby jak najszybciej dojść do Polski.  Niestety po drodze natrafiliście na armię czerwoną. 

Okradli was z wszystkiego, nawet z butów, które sobie sami zrobiliście i nie pozwolili wam iść dalej.  Wiesz, jak mi to wtedy opowiadałeś było to dla mnie bajką.  Nawet nie pamiętam co wtedy myślałem, ale kochałem Ciebie słuchać.  Pamiętasz jak chodziliśmy we Frankfurcie po cmentarzach i byliśmy na grobach Twoich kolegów, którzy tak jak ty zostali wywiezieni z Polski w czasie wojny?  Wtedy opowiadałeś mi, że wiekszość z nich nie miała polskiego poszportu, bo wyjechali jako chłopcy lub nie umieli udowodnić władzom komunistycznym, że są Polakami.  Mowiłeś, że modliliście się żeby umrzeć jako Polak z polskim paszportem w kieszeni, a ja się wtedy bardzo śmiałem.  Bo wiesz ja wtedy modliłem się żeby dostać nowy komputer, nową grę, nie mogłem sobie wyobrazić jak można się modlić o coś takiego. 

Mając już 15 lat, bedąc uczniem polskiej szkoły, ogladając polską telewizję zaczyna do mnie dochodzić o czym Ty wtedy mówiłeś.  Pamiętam, jak mówiłeś, że dla Ciebie jest łatwiej być i czuć się Polakiem, bo jadłeś polski chleb z polskiej mąki.  Dziś wiem, że polski chleb pachnie inaczej, czy lepiej nie wiem, ale tak jakoś miło memu sercu.  Dziadku, Ciebie już nie ma, ale Twoja nauka została w moim sercu.  Już wiem co mi chciałeś powiedzieć jak mowiłeś „Bóg, Honor i Ojczyzna”.  Wiem, że jeszcze muszę się dużo uczyć.  W polskiej szkole uczymy się polskiej histori o Katyniu, to że Fryderyk Chopin i Maria Curie-Skłodowska byli Polakami a nie Francuzami.  Dużo rzeczy jeszcze nie rozumiem, ale myślę tak jak mówiłeś, że do wszystkiego trzeba dojrzeć.  Dziś wiem też, że bycie Polakiem w Niemczech nie jest łatwe. 

Ty mówiłeś, obojętnie co o mnie mowią, ja wiem kim jestem.  Chodzę do 9 klasy gymnazjum i pamiętam Twoje słowa, że jak będę się dobrze uczył to nie będę musiał się tłumaczyć kim jestem.  Tu dziadku nie miałeś racji.  Czym lepiej mi idzie w szkole tym jest gorzej.  Jak Turek mówi, że w domu rozmawia po turecku to nie ma żadnego problemu.  Ja powiedziałem raz, że mówie po polsku, to mi przypomniano, że mam nie zapomnieć gdzie mieszkam.  Mama mówi, że mam być dumny i chodzić z podniesioną głową. Będąc pod zaborami i tak się podnieśliśmy.  Czasami oglądając piłkę nożną w bundeslidze, słysząc polskie nazwiska jako najlepszych rozgrywających jestem bardzo dumny.  Tak jak mówiłeś, mamy najpiękniejszy hymn na świecie.  Już teraz wiem co to jest „Mazurek Dąbrowskiego”.  Jak uczyłeś mnie go ma pamięć wogóle nie rozumiałem o co w nich chodzi.  Teraz jak słyszę słowa „ Jeszcze Polska nie zginęła” bardzo to przeżywam.  I jeżeli Bog da mi kiedyś rodzinę, dzieci, to wiem napewno, że przeze mnie Polska nie zaginie.  Frankfurt jest pięknym miastem, w którym się urodziłem i cieszy mnie, że coraz więcej słyszy i mówi się tu o Polsce.  Mamy tu bibliotekę, polski kościół i polską szkołe im. „Jana Pawła II”, której jestem uczniem.  Pamiętasz dziadku Magdy i Misi panią nauczycielkę, teraz ona jest moja nauczycielką.  A pamiętasz jak mama czytała nam bajki, a Ty się z niej śmiałeś, że to nie bajki.  

Tak dziadku to nie były bajki.  Będąc uczniem polskiej szkoły wiem, że były to wiersze Adama Mickiewicza i Marii Konopnickiej.  Kocham chodzić do polskiej szkoły bo tam, chociaż różnego wieku, jesteśmy wszyscy tacy sami.  Nie rozumiem tylko, dlaczego my Polacy nie mamy nauki języka polskiego w szkołach niemieckich we Frankfurcie. Włosi , Hiszpanie, Chorwaci czy Turcy to mają a my nie.  Ale tak jak mówiłeś, na wszysko przyjdzie pora.  Ciągle dziadku tak bardzo załuję, że już Ciebie nie ma.  Dziękuję Ci z całego serca, że przybliżyłeś mi kolory „biało-czerwone”.  Miałeś rację ta biel i czerwień są najpiękniejsze tak jak orzeł biały w koronie jest najładniejszym ptakiem na świecie.  Dziękuje Ci, za Twoją polskość, którą nam przekazałeś.  Już teraz wiem napewno, że Ciebie nie zawiodę.

Żegnaj.

Przygotował:

Michał Stachowski
Lat 15
Frankfurt, 09.05.2011