Szlachectwo zobowiązuje o Helmucie Jamesie hrabi von Moltke z Krzyżowej

O Krzyżowej w województwie dolnośląskim, w powiecie świdnickim głośno zrobiło się jesienią1989 roku po słynnej Mszy Pojednania. Wówczas to premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Helmut Kohl przekazali sobie znak pokoju, znak pokojowego pojednania w imieniu dwóch narodów. Fakt ten otworzył nowy rozdział w stosunkach polsko – niemieckich.  Ogłoszono  wspólne oświadczenia, postulaty i propozycje, a w ich następstwie już po zjednoczeniu Niemiec, w listopadzie 1990 nastąpiło podpisanie umowy bilateralnej  ( traktat 2+4 ) między Rzeczpospollitą Polską i Republiką Federalną dotyczącej uznania granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej.
Piękny neogotycki zespół pałacowy w Krzyżowej przywołuje i inne wspomnienia;  wydarzenia nieco odległe, dotyczących czasów II wojny światowej, kiedy był on miejscem tajnych spotkań niemieckiej antyfaszystowskiej grupy „ Kręgu z Krzyżowej” założonej przez hrabiego Helmutha Jamesa von Moltke. Doprawdy świetlana to postać i warta przybliżenia. To jeden z tych, którzy uratowali honor Niemców  w mrocznych czasach nazizmu.  Urodził się11 marca 1907 właśnie w  Krzyżowej,  (Kreisau bei Schweidnitz) w znanej arystokratycznej rodzinie hrabiów von Moltke. Feldmarszałek Helmut Karl Bernhard von Moltke był jego stryjecznym dziadkiem. Nic dziwnego, że dwa jego imiona nawiązywały do rodzinnych, chlubnych tradycji. Ojciec nosił również imię Helmuth, zaś matka Dorothy lady von Moltke była córką Jamesa Rose Innes - sędziego Sądu Najwyższego Unii Południowej Afryki. Tak więc oprócz pruskich zwyczajów dominował w pałacu angielski styl i szyk. 

Właśnie matka, osoba dużego autorytetu, kultury i wiedzy  miała zasadniczy wpływ na wychowanie i religijność Jamesa Helmutha. Nic dziwnego, że motto jego życia i sens wszelkich działań pozostawał w ścisłym związku ze słowami z listu św. Pawła do Rzymian(8:38-39) wygłoszonymi podczas jego chrztu w pałacowej kaplicy:  „I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani rzeczy teraźniejsze ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest  w Chrystusie Jezusie Panu Naszym. „ Religijność hrabiego Helmuta Jamesa von Moltke wyrastała z głębokiej wiary, z poczucia odpowiedzialności za każdy czyn i zamiar,  z wysoko pojętej etyki i po chrześcijańsku rozumianego humanizmu.  Wspomniał o tym arcybiskup Alfons Nossol podczas homilii na owej słynnej mszy w Krzyżowej.  Rodzinna rezydencja hrabiego była nie tylko  miejscem spotkań arystokratów, ale przede wszystkim ostoją liberalnych,  nowoczesnych i odważnych jak na owe czasy dyskusji i poglądów. Zwłaszcza podczas studiów Helmutha Jamesa zajeżdżało tam wielu młodych ludzi pragnących zaznać pokoju, ciepła i wytwornej ze wszech miar gościnności. Byli wśród nich artyści, intelektualiści, ale i prości, najzwyczajniejsi synowie mieszczańskich czy plebejskich rodzin.
Atmosfera intelektualna tego pańskiego domu przewyższała zapewne inne rezydencje i słynęła we Wrocławiu, Wiedniu, Berlinie. Na tamtejszych uniwersytetach bowiem pobierał nauki ten słynny potomek wojskowego, zasłużonego rodu, którego siedzibą była dolnośląska, malownicza wieś.  Młodego prawnika interesowała nade wszystko polityka. Poznawał rozmaite doktryny, teorie i koncepcje szukając najlepszych rozwiązań ustrojowych i socjalnych.  Przerażała go bieda, bezradność i zagubienie najuboższych.   W swoim majątku uchodził za pana i  dobroczyńcę. Część gruntów oddał bezpłatnie na tworzenie nowych gospodarstw, co przysporzyło mu niechęci sąsiednich posiadaczy ziemskich. To nie wszystko. Zaangażował się bardzo  w powstałe pod przewodnictwem profesora Eugena Rosenstocka-Hussey’a  grupy robocze we Lwówku Sląskim (Loewenberger Arbeitsgemeinschaft) w których intelektualiści i studenci kontaktowali się z  robotnikami, a także bezrobotnymi i bezrolnymi, by pouczyć ich o prawach i obowiązkach obywatelskich. Z grona tamtejszych prawników, pedagogów, socjologów, filozofów i polityków uformował się Krąg Krzyżowa z tak wybitnymi postaciami jak: Peter hrabia Yorck von Wartenburg z Oleśnicy Małej, Horst von Einsieder, Carl Dietrich von Trotha, Teodor Steltzer, Adolf Reichwein także Otto Heinrich von der Gablentz, Hans Lukaschek i jezuita Alfred Delp. Do grona ich przyjaciół i sympatyków należał wybitny dyplomata Adam von Trott zu Solz, którego porównywać można z Mickiewiczowskim Konradem Wallenrodem.  

James  Helmuth von Moltke uzyskawszy aplikację przejął od ojca odpowiedzialność za rodzinny majątek dotknięty jak wiele innych w owych czasach kryzysem. We wszystkich posunięciach wykazywał kompetencje i godną zaufania pozycję. Tak samo było w jego karierze prawniczej, w której szybko zyskiwał uznanie.  Od chwili gdy poznał Freyę Deichmann ( pobrali się w 1931) jego praca nabrała większego sensu i motywacji. W żonie miał oparcie do ostatnich swych dni, a o ich wielkiej miłości świadczy najlepiej zachowana korespondencja.(H.J von Moltke, Listy do Freyi). Odkąd Krzyżowa stała się drugim po Berlinie ich domem, przybywali tam przyjaciele i osoby potrzebujące schronienia czy doraźnej pomocy w obliczu narastającego totalitaryzmu, po dojściu Hitlera do władzy. Rozprawiano już nie tylko o przyszłych Niemczech, chrześcijańskim obliczu ludzkości, o wolności sumienia, stabilności prawnej i demokracji ale także o potrzebie  przeciwstawienia się nazistowskiemu reżimowi. Nawiązywano międzynarodowe kontakty, zwracano się do poltyków i prominentów o pomoc i ingerencję, zwłaszcza wobec prześladowań Zydów i intelektualistów.    Niestety, sprawy zawodowe młodego prawnika coraz bardziej się komplikowały. Po egzaminie asesorskim w 1934 roku nie ubiegał się więc o stanowisko sędziowskie, bo wiązało by się to z przynależnością do NSDAP. Zrezygnował z emigracji do Wielkiej Brytanii, choć uzyskał uprawnienia adwokackie w Londynie i Oksfordzie. Podjął pracę w berlińskiej kancelari Karla von Lewińskiego   i udzielał porad i pomocy w emigracji wielu Zydom, między innymi właścicielom słynnej sieci hoteli Kempinski & Co – Ungerom. Po wybuchu II wojny światowej dostał się do Abwehry (kontrwywiadu wojskowego) kierowanej przez admirała Wilhelma Canarisa. Zajął stanowisko eksperta do spraw prawa międzynarodowego. W pracy tej nie ukrywał sprzeciwu wobec terrorystycznej, zbrodniczej dyktaturze, domagał się humanitarnego traktowania jeńców, zaprzestania deportacji. W styczniu 1944 roku został zatrzymany i uwięziony przez gestappo za to, że ostrzegł przyjaciela przed aresztowaniem. Najpierw przetrzymywano go w więzieniu na Printz-Albrecht-Strasse, potem kilka miesięcy w KZ Rawensbrueck, by sądzić go przed Trybunałem Ludowym, któremu przewodniczył okrutny, faszystowski  sędzia Roland Freisler. Ten krzykacz i demagog zyskał miano sędziego od powieszeń.

Po nieudanym zamachu na Hitlera 20 lipca1944 większość członków Kręgu z Krzyżowej została oskarżona o zdradę stanu i skazana na śmierć. Przeprowadzono pokazowe procesy.  Wyrok wykonano w berlińskim Ploetzensee 23 stycznia 1945 roku. Do końca swych dni Helmuth James hrabia von Moltke wykazywał się ogromnym męstwem, kulturą i honorem To jeden z tych, którzy dowiedli, że wśród podłości było miejsce na autentyczne szlachectwo, prawość i przyzwoitość. Przez całe swe życie , jak pisał w jednym z listów, walczył przeciw duchowi ciasnoty i przemocy, zniewolenia, arogancji, absolutu jaki tkwił w konserwatywnych, zadufanych Niemcach.
Krzyżowa przypomina Hrabiego, a będąc dziś Międzynarodowym Domem Spotkań Młodzieży uczy nie tylko historii, ale tolerancji, przyjaźni, europejskiej współpracy i porozumienia dla dobra wspólnego. Dzieło jej byłych właścicieli nie poszło w zapomnienie, co więcej inspiruje młodych przed którymi nowe wyzwania i cele.     

Sława Ratajczak