ALEKSANDER BRÜCKNER (1856-1939) – polski profesor na uniwersytecie w Berlinie

Jerzy Ziaja

Friedrich-Wilhelms-Universität w Berlinie około 1900 r. (dziś: Humboldt-Universität) Grafik: Wikipedia

 

Polonistyka czy Historia Polski są na uniwersytetach w Niemczech - w porównaniu z Filologią Rosyjską czy Historią Rosji - traktowane po macoszemu. Tam, gdzie nauczał profesor, który interesował się osobiście polską historią (np. Prof. Gottfried Schramm we Freiburgu, w latach 1965-1994), tam było i nieco więcej oferowane z tej dziedziny, ale na innych uniwersytetach to najwyżej co drugi semestr (w dodatku letni, bo krótszy) można było usłyszeć coś o Polsce. Parę wyjątków, jak „Mainzer Polonicum” (Prof. Schultze/ Dr. Matuschek) czy „Herder-Institut” w Marburgu - potwierdzały tylko tą regułę. W Mainz kładło się nacisk na naukę języka polskiego, a w Marburgu zajmowano się nie tylko Polską, lecz całą Europą Środkowo-Wschodnią („Ostmitteleuropäische Geschichte”), z punktem ciężkości na byłych terenach niemieckich. Takiego prawdziwego centrum zajmującego się interdyscyplinarnie całą polską historią, językiem i kulturą na przełomie dziejów – dotychczas nie było. Dopiero w ostatnich latach słyszy się nieco więcej o „Viadrinie” we Frankfurcie nad Odrą - choć tamtejsza oferta nie jest jeszcze pełna – na razie, to głównie nauka języków („Collegium Polonicum” w Słubicach) oraz studia prawnicze i ekonomia. Sprawą przyszłości jest powstałe także tam „Zentrum für Interdisziplinäre Polen-Studien” (pod kierownictwem Prof. Dagmary Jajeśniak-Quast), jednak ze specjalizacją leżącą raczej w czasach współczesnych czy powojennych. To tylko parę przykładów, które można niestety policzyć na palcach.

Dlatego cieszy powołanie do życia w roku 2012 nowej placówki naukowej ulokowanej przy uniwersytetach w Halle i Jenie, nazwanej „Centrum Studiów Polonoznawczych im. Aleksandra Brücknera” („Aleksander-Brückner-Zentrum für Polenstudien”). Instytucja ta popierana finansowo m.in. przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej, podjęła jesienią 2013 r. działalność naukową i akademicką, m.in. można tam studiować „Interdisziplinäre Polen-Studien” (kierunek „Master”).

ALEKSANDER BRÜCKNER (1856-1939)Kim był Aleksander Brückner?

Urodził się 29.I.1856 roku w Brzeżanach koło Tarnopolu (mniej więcej 100 km na wschód od Lwowa; wówczas w zaborze austriackim). Przed rozbiorami i w okresie międzywojennym miasto należało do Polski. Rodzina Brücknera pochodziła pierwotnie z terenów austriackich, przywędrowała do ówczesnej Galicji i szybko się spolszczyła (co najmniej od trzech generacji). Początkowo mieszkali w Stryju koło Lwowa, potem w Brzeżanach koło Tarnopola. Ojciec był urzędnikiem skarbowym. W 1872 roku Aleksander ukończył z wyróżnieniem gimnazjum we Lwowie, w którym to mieście także studiował w latach 1872/ 1873 filologię polską i klasyczną oraz językoznawstwo. Następnie kontynuował studia w Lipsku, Berlinie i we Wiedniu (m.in. u słynnych profesorów – Augusta Leskiena, Vatroslava Jagića i Franca Miklošiča). Doktorat zrobił we Wiedniu w 1876 r. - mając zaledwie 20 lat - pisząc o słowiańskich zapożyczeniach w języku litewskim (pracę tę wydano rok później w Weimarze). Następnie pracował jako prywatny docent filologii słowiańskiej na polskim uniwersytecie we Lwowie (w zaborze austriackim język polski nie był prześladowany jak w zaborze pruskim). Habilitował się w 1878 roku (mając 22 lata!) pracą o słowiańskich osadach w Altmark i okolicach Magdeburga, która została nagrodzona przez Towarzystwo „Societas Jablonoviana” i wydana w Lipsku. W końcu w 1881 r. został powołany na katedrę slawistyki na uniwersytecie w Berlinie. Uniwersytet ten założony w 1810 r., zwał się w latach 1828-1946 „Friedrich-Wilhelms-Universität”, dzisiaj (od 1949 r.) znany jako Uniwersytet Humboldta.

W czasach Brücknera Berlin był centrum studiów slawistycznych (już od 1841 r.) i nasz rodak nauczał tam w sumie 43 lata, od 1881 do 1924 roku. W okresie tym podjął też parę podróży badawczych i od sierpnia 1889 do maja 1890 poszukiwał „starożytności słowiańskich” w bibliotekach w Petersburgu, Warszawie, Krakowie, Lwowie, Gdańsku i Królewcu. Krótko przed powrotem do Berlina doszło do sensacji: w Petersburgu (dokąd Rosjanie po zaborach wywieźli większość polskich bibliotek i archiwów) odnalazł Brückner słynne „Kazania Świętokrzyskie” z końca XIII albo początku XIV wieku – uważane za najstarszy dokument pisany prozą w języku polskim, które opublikował później w 1891 r. na łamach czasopisma „Prace Filologiczne”. Za zasługi dla polskiej kultury Brückner otrzymał w 1933 r. medal honorowy od polskiego społeczeństwa (wręczony w Ambasadzie Polskiej w Berlinie). Z polskimi naukowcami utrzymywał Brückner aż do końca swego życia intenzywne kontakty (szczególnie z Ignacym Chrzanowskim czy Stanisławem Kotem – znawcą polskiej reformacji i arian), a publikował zarówno po polsku jak i po niemiecku. Oto parę wydań, które zyskały w następnych latach opinię „klasyków”: „Geschichte der polnischen Literatur” (Lipsk 1901), „Geschichte der russischen Literatur” (Lipsk 1905), „Dzieje języka polskiego” (Lwów 1913), „Słownik etymologiczny języka polskiego” (Kraków 1927), „Dzieje kultury polskiej” (3 tomy, Kraków 1930-32), „Encyklopedia staropolska” (2 tomy, Warszawa 1937-39).

Także jako emeryt pracował Brückner niestrudzenie dalej i tylko w latach 1924 do 1939 opublikował na łamach renomowanego czasopisma „Zeitschrift für slavische Philologie” aż 35 artykułów naukowych. Aby przedstawić w jak największym skrócie twórczość Aleksandra Brücknera (a jest to dorobek ogromny – ponad 1500 naukowych opracowań), wybrałem dwa jego dzieła z dwóch różnych dyscyplin – językoznawstwa i historii kultury, które spróbuję scharakteryzować poprzez parę wybranych cytatów.

W 1879 r. ukazało się Lipsku nagrodzone przez „Fürstlich Jablonowskische Gesellschaft” (Towarzystwo Naukowe Jabłonowskich w Lipsku) opracowanie Aleksandra Brücknera - wówczas jeszcze docenta filologii słowiańskiej na Uniwersytecie we Lwowie - pt. „Die slawischen Ansiedlungen in der Altmark und im Magdeburgischen”. Autor nie ogranicza się jednak tylko do onomastyki i analizy nazw miejscowych tych terenów, lecz poszerza je o historyczne tło. M.in. pisze:

„die länder im osten der Elbe (…) die gesamte bevölkerung dieses gebietes ist zu anfang des zehnten jahrhunderts ausschliesslich slavisch (…), dass auch die Altmark im achten und neunten jahrhunderte slavisch war, beweis schon ihr name mark: marken d.h. das eroberte gebiet jenseits der alten reichsgrenze wurde nicht auf deutschen, blos auf dem feinden abgewonnenen boden angelegt (…)“.

Odnośnie plemion słowiańskich tam wówczas żyjących, stwierdza młody naukowiec (wtedy dopiero 23-letni), że:

„Die altmärkischen Slaven sind gleichfalls nicht Serben (Sorben) (...), die nächsten verwandten derselben die lüneburgischen Slaven, die Dravenen (Drzewianie) waren“.

A nieco dalej pisze:

„(…) dem Dravenischen so nah verwandte Polnische (…)“.

Jako dowody przedstawia m.in. zachowanie samogłosek nosowych (np. polskie „ą” czy „ę”) w nazwach miejscowych, takich jak Bandow, Mahlenzien, Prinzlow czy Putlenz. Plemiona Drzewian zasiedlały kiedyś tereny między Lüneburgiem i Uelze w dzisiejszej Dolnej Saksonii. Do dziś znajdujemy tam nazwy pochodzenia słowiańskiego, np. Hoher Drawehn i Niederer Drawehn (pochodzące od „Dravenen” czyli „Drzewian”), a nawet kształty niektórych tamtejszych wiosek są w stylu słowiańskich „okolnic” czy „okólnic” („Rundlinge”) z placem zwanym „majdan” na środku wioski, m.in. w okolicach Hitzacker czy Dannenberg. Język słowian z grupy Drzewian zalicza się dzisiaj w Niemczech do grupy Elb- und Ostseeslawen (w kołach naukowych używany skrót „EOS”) czyli Słowian Połabskich. Brückner podsumowuje, że „die Sprache der früheren slawischen Bevölkerung in der Altmark und um Magdeburg dem sog. Polabischen oder Dravenischen zuzurechnen sei”. Jak wiemy w czasach Mieszka i wcześniej, języki te nie różniły się wiele od polskiego.

Całkiem innym typem naukowych rozpraw są opracowania Brücknera dotyczące polskich Arian. To historia kultury polskiej - dziedzina wówczas nieznana, a łącząca w sobie elementy historii, filozofii, literatury, religioznawstwa, itd. Przedstawię tu szkice „Z dziejów polskich różnowierców”, które ukazały się po raz pierwszy na łamach warszawskiego czasopisma „Ateneum” w latach 1896-99, a następnie poszerzone i wydane jako książka pt. „Różnowiercy polscy. Szkice obyczajowe i literackie”, także w Warszawie w 1905 r. „Szkice” te - opisane pięknym językiem - są pod względem naukowym (poza drobnostkami) w zasadzie do dzisiaj aktualne. Równocześnie zawierają tyle mądrości i nieukrywanej miłości do tematu, że wiele zdań z tego opracowania można by do dziś cytować. Np. słynnego reformatora Jana Łaskiego (znanego na Zachodzie jako Johannes a Lasco) charakteryzuje Brückner tym stwierdzeniem:

„Do tego, ani Wittenberga, ani Genewa, Zurych czy Bazyleja zbyt go nie przyciągały; on był chrześcijaninem, nie lutrem, ani zwinglianem, ani kalwinem; zaprzysiągł wiarę Chrystusowi, nie wyznaniu ani ludziom (...)”.

A tak charakteryzuje Brückner polską reformację (według mnie, lepiej tego określić nie można):

„Słomiany ogień, rozdmuchany na chwilę do potwornych rozmiarów – oto polska reformacja (...).”

Z nieukrywaną sympatią opisuje Brückner polskich Arian:

„(...), że szare kopieniaki (płaszcze) owych ludzi bez broni kryły najlitościwsze, najcieplejsze serca polskie; że między arianami XVII w. odnajdziemy i najbystrzejsze głowy, i najhartowniejsze charaktery; że umiejętność polską owego wieku między europejskimi reprezentują najświetniej dzieła polskich arian (...). I potępiły one niewolę chłopa na 300 lat przed emancypacją włościan; zakazały wojowania bronią dawno przed wielkimi ligami pokoju (...), że w Anglii i Ameryce tysiącami liczono i jeszcze dziś liczą zwolenników lub wyznawców dawnego ariaństwa, m.in. Izaak Newton i inne znakomitości (...), że jednym słowem, w Europie i Ameryce na racjonalistyczny rozwój wiary nasze ariaństwo stanowcze wpływy wywarło.”

A tak wyjaśnia Brückner pochodzenie samej nazwy Arian:

„Arianie sami zwali się najchętniej chrystianami, od Chrystusa, pozostawiając nazwę chrześcijan („od chrztu”) papanom czy papieżyńcom, protestantom i innym”.

Bardzo trafnie charakteryzuje Lech Szczucki (inny współczesny znawca polskich arian) swego wielkiego poprzednika:

 

Nieporównywalny gawędziarz oprowadza nas po „załomach dziejów” polskiej reformacji z tak zdumiewającą swobodą, że można go niekiedy wręcz podejrzewać o osobiste kontakty z opisywanymi postaciami (...).

Tą pasję Brücknera dla okresu reformacji, a szczególnie podziw dla „Braci polskich” nie sposób nie zauważyć. Wogóle berliński profesor uważał okres polskiej reformacji za najświetnieszą epokę polskiej kultury i podkreślał orginalność tego nurtu intelektualnego z XVI i XVII wieku. Podkreślić należy jeszcze pionierski charakter badań i prac Aleksandra Brücknera, szczególnie właśnie tych o arianach i reformacji. Równocześnie autor ten jest w zasadzie ojcem czy pionierem nowej dyscypliny - historii kultury. „Jak Schliemann Troję, tak Brückner odkopał nam dawną literaturę polską” stwierdził historyk literatury polskiej – Stanisław Pigoń. Jego niemiecki kolega Alois Hermann (Polonista z NRD) określił go nie mniej polotnie: „Ein Titan der Arbeit, der mit geradezu kriminalistischem Spürsinn und benediktinischem Fleiß immer der Wahrheit auf der Spur war, (…)“.

Brückner zmarł jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej - 24.V.1939 r.. Nie miał dzieci (żona była Niemką; mieszkali od 1913 r. w kamienicy czynszowej przy ul. Wilhelmsaue w dzielnicy Wilmersdorf). Jest pochowany na cmentarzu „Tempelhofer Parkfriedhof” w Berlinie. Z inicjatywy prof. Tadeusza Ulewicza w Krypcie Zasłużonych w Kościele na Skałce pod Krakowem umieszczono tablicę pamiątkową ku czci Brücknera.

Mimo większości życia spędzonego zagranicą, w Berlinie, pozostał Brückner w duszy zawsze Polakiem i był gorącym polskim patriotą, co podkreślają też niemieccy badacze. Cieszy więc, że to międzydyscyplinarne centrum naukowe w Jenie i Halle, zajmujące się kulturą i historią Polski, otrzymało nazwę „imienia Aleksandra Brücknera”. Lepszego tytułu nie sposób było wymyśleć! Uchylmy więc czoła przed tym naukowcem, dla którego myślenie kategoriami politycznymi czy nacjonalistycznymi nie miało żadnej akceptacji – liczyła się tylko Prawda Nauki!

 

Jerzy Ziaja

 

Fotos:

Aleksander Brückner w wieku 83 lat

http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Br%C3%BCckner#mediaviewer/File:Aleksander_Br%C3%BCckner_1939.jpg

 

Friedrich-Wilhelms-Universität w Berlinie około 1900 r. (dziś: Humboldt-Universität)

http://de.wikipedia.org/wiki/Humboldt-Universit%C3%A4t_zu_Berlin#mediaviewer/File:Berlin_Universit%C3%A4t_um_1900.jpg

Tzw. „Rundlinge“ czyli wioski typu „Okolnica“, typowe dla Słowian z grupy Drzewianie (Dravenen) na terenach Wendlandu - o których wspominał też Brückner. W środku wioski - plac „Majdan”

http://de.wikipedia.org/wiki/Rundling#mediaviewer/File:Rundling_Schreyahn.jpg