Odszedł Albrecht Lempp, wybitny popularyzator polskiej literatury w Niemczech

Deutsche Welle

Żył zaledwie 59 lat, lecz zostawił po sobie epokowe dzieło zbliżenia Polaków i Niemców. Działał z pasją, perfekcją i konsekwencją, był wizjonerem i uroczym człowiekiem, z którym wszyscy czuli się dobrze.

O życiu Albrechta Lemppa „trzeba napisać książkę albo co najmniej esej”, mówi Karl Dedecius w rozmowie z Deutsche Welle. 92–letni nestor niemieckich tłumaczy literatury polskiej i twórca NIemieckiego Instytut Spraw Polskich (Deutsches Polen Institut) w Darmstadt wspomina Albrechta Lemppa jako niezwykle inteligentnego człowieka, którego bardzo lubił i cenił.

Dedecius wydelegował go, jako pracownika instytutu DPI, do Krakowa, aby uruchomił tam Akademią Europejską – Willę Decjusz. – Wiedziałem, że on świetnie organizuje. Pracując w Krakowie był jeszcze przez trzy lata naszym pracownikiem, dostawał też pomoc z innym źródeł, z fundacji, żeby pomóc Polakom wybudować ten pałac. I nadzwyczajnie wykonał to zadanie. A potem stworzył całą strukturę marketingu polskiej książki. On wiele zrobił dla Polski i dla nas wszystkich - wspomina Dedecius.

Albrecht Lempp chętnie opowiadał, jak wiele nauczył się od Karla Dedeciusa. – On ma niesamowity dar łączenia poezji z bardzo pragmatycznym działaniem - wspominał w jednej z rozmów z Deutsche Welle. Od Dedeciusa nauczył się, że literatura jest piękna, ale jest też towarem, który trzeba sprzedać. I kierując się tym Albrecht Lempp organizował w połowie lat 90' w Willi Decjusza w Krakowie rozmowy z młodymi, nieznanymi autorami polskimi, których adresatami byli wydawcy i tłumacze z krajów niemieckojęzycznych, a potem z całego świata.

Pośrednik między Polską a Niemcami

Prof. Dieter Bingen, obecny dyrektor Deutsches Polen Institut, wspomina Albrechta Lemppa jako człowieka niezwykle aktywnego, zaangażowanego, kreatywnego, pełnego pomysłów, które wcielał w życie. Niemiecki politolog szczególnie akcentuje wybitne zasługi Albrechta Lemppa jako „pośrednika na rzecz obecności literatury polskiej w Niemczech”

- Droga życia Albrechta Lemppa była wysłana dużymi osiągnięciami - zaznacza Bingen. Miał niebywałą siłę przebicia, a jego zaangażowanie było ukoronowane namacalnymi sukcesami. Prezentacja Polski w roku 2000 na Targach Książki we Frankfurcie to był kamień milowy dla obecności i recepcji polskiej literatury, przede wszystkim tej najnowszej, w Niemczech. Także nowe narzędzia promocji tej literatury tutaj, reklamowanie jej w wielojęzycznych katalogach, programy translatorskie, stworzenie znaku towarowego książki z Polski 'copyright Poland', zainteresowanie krytyków literackich najważniejszych dzienników tą literaturą – to wszystko jest związane Albrechtem Lemppem. To jest jego osobisty sukces - wylicza Bingen.

- To bardzo ciekawe, że jako Niemiec mogłem w tym uczestniczyć, a przecież to była taka prezentacja narodowa. Tylko raz w prasie ktoś krytykował, że ja przedstawiam niemiecki punkt widzenia. I być może rzeczywiście przedstawiłem. Myślę, że między innymi przez to prezentacja skończyła się wielkim sukcesem, bo nie miałem tego bagażu, że ja muszę pokazać to, co jest najważniejsze dla kultury polskiej. Mogłem po prostu pokazać to, co moim zdaniem może być atrakcyjne dla zagranicznych wydawców – opowiadał Albrecht Lempp w sierpniu 2007 roku w rozmowie z Deutsche Welle.

– Sukcesy Albrecht Lempp odnosił także później, jak dyrektor zarządzający Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Jego szczególną zasługą - podkreśla Bingen - był dar tworzenia sieci, inicjowania nowych form współpracy polsko-niemieckiej, prowokowania do wspólnych przemyśleń nad nowymi projektami, nad przygotowaniem Fundacji do coraz to nowych wyzwań w przyszłości.

Niemiec, wicedyrektor Instytutu Mickiewicza

Wszystko, co robił, chciał zrobić dobrze - wspomina Albrechta Lemppa jego kolega z Deutsches Polen Institut Manfred Mack. – Pamiętam, jak duże wymagania stawiał sobie i innym, ale pamiętam też, że zawsze, jeśli cokolwiek z nim robiłem, mogłem na nim w stu procentach polegać. Albrecht nie był zwykłym człowiekiem. Zawsze miał wizjonerskie pomysły i szczególne spojrzenie na Polskę, i polsko-niemieckie stosunki. Bardzo lubiłem jego błyskotliwe powiedzonka, które często cytuję.

Kiedyś Albrecht powiedział, że wcale nie mamy za dużo stereotypów o Niemcach i Polakach, lecz zbyt mało. Gdyby było ich więcej, dowiedzielibyśmy się więcej o sobie nawzajem. On był nonkonformistą, który wzbogacił nas i ożywiał polsko-niemieckie relacje – zaznacza. Kiedy Manfred Mack usłyszał, że Albrecht Lempp został wicedyrektorem Instytutu Mickiewicza, był zdumiony. W Niemczech cudzoziemcy nie zostają dyrektorami Instytutu Goethego. – Ale w Polsce zrozumiano, że nie ma nikogo, kto więcej zrobił dla promocji Polski, jak Albrecht. To był jego pomysł, który udało mu się zrealizować dzięki darowi zjednywania ludzi dla swoich pomysłów i idei – wyjaśniał.

Pasjonat i popularyzator

Dyrektor berlińskiego biura Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej Joanna Czudec pracowała przez wiele lat w Instytucie Książki w Krakowie, od 1999 roku była członkiem Zespołu Literackiego przygotowującego prezentację polskiej literatury na Targach Książki we Frankfurcie w 2000 roku.

- On pokazał nam, jaką cudowną przygodą może być praca. Potrafił zarazić nas wszystkich swoją pasją. To był człowiek, który miał w sobie wiele mądrego entuzjazmu, który potrafił przekuć na rzeczywistość. Praca z Albrechtem Lemppem była przyjemnością. I to zostało w nas wszystkich. On miał ogromny wpływ na naszą drogę zawodową, nasze wybory, wspomina Joanna Czudec.

Roli Lemppa dla literatury polskiej w Niemczech nie da się przecenić, mówi. To on sprawił, że Niemcy poznali całe pokolenie polskich pisarzy jak Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk i wielu innych. - On pokazał, że można mieć pomysł na promocję polskiej literatury za granicą - dodaje Joanna Czudec.

Albrecht Lempp urodził się w 1953 roku. Był nie tylko promotorem polskiej literatury w Niemczech, ale także wybitnym jej tłumaczem. Zmarł 19 listopada 2012 w Warszawie.

Barbara Cöllen

red.odp.: Małgorzata Matzke


Barbara Cöllen

red.odp.: Małgorzata Matzke

 


red.odp.: Małgorzata Matzke
 

 

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

www.dw.de/polish