W rytmie bijącego serca, czyli koncert Me Myself And I w Aachen!

| |
Aleksandra Kolasinska

"Me Myself And I " w Rotundzie Elisenbrunnen w Akwizgranie

 

W poniedziałkowy wieczór Elisenbrunnen w centrum Aachen zatętniło  pełnowymiarowym brzmieniem. Było donośnie, zmysłowo i nieprzewidywalnie. Przechodzący przypadkiem przechodnie nie mogli uwierzyć, że sprawą całego zamieszania był tylko... ludzki głos!

Właściwie trzy głosy. Magda, Michał i Karol, czyli Magia, Majeran i Gizmo. Me Myself And I. To oni byli w ten wieczór gościem aacheńskiego centrum miasta i podbili serca polskich i niemieckich widzów, w których oczach widać było fascynację i głód tego nieklasycznego i alternatywnego dźwięku. Dźwięku, który nie wydobywa się z żadnych instrumentów, ale wydobywa się z ust i serc trzech niesamowitych osobowości.

 

Zespół, kojarzony wcześniej głównie z trzecią polską edycją programu „Mam Talent”, dał szansę na spojrzenie na muzykę z zupełnie innej niż dotychczas perspektywy. Na koncercie obecna była Polonia. Pojawili się nawet fani zespołu z odległych miejsc landu. Najbardziej jednak zaskoczył fakt zainteresowania ze strony niemieckich słuchaczy, którzy zespół zobaczyli w niedzielę wieczorem w tym samym miejscu i o tej samej porze, gdzie odbywał się trailer, czyli zapowiedź poniedziałkowego widowiska. Skuszeni trzema wykonanymi wtedy utworami, pojawili się i w poniedziałek po to, by przez ponad godzinę dać porwać się brzmieniu iście nie z tego świata. I jak sami mówili, warto było! Bo, choć w Aachen muzycznie i kulturalnie dzieje się zawsze dużo, to jednak taki aspekt dźwięku nie gości tu często.

Alternatywna muzyka wykonywana przez Me Myself And I skłoniła jednych do przemyśleń, drugich do tańca, a jeszcze innych do natychmiastowego kupienia płyty, bo, jak stwierdziła jedna z niemieckich fanek zespołu, ta muzyka uzależnia! Kilkuletnie wspólne tworzenie muzyki przez Me Myself And I zaowocowało powstaniem trzech płyt: TAKADUM!, TAKADUM! MET REMIXERS i DO NOT COVER!

Wspaniałe brzmienie, wielowymiarowa muzyka, trzy niebywale różne głosy, jeden niesamowity dźwięk – to wszystko wczoraj stało się udziałem mieszkańców pięknego miasta na zachodzie Niemiec. Aachen w ten jeden wieczór zamieniło się w jeden wielki głośnik, z którego płynący dźwięk trafiał prosto do serc!